Przewodnik po Metsowie. Dlaczego warto odwiedzić to miasto?… poniedziałek, 7 lutego 2022

 

 

Nasz krótki wypad do Metsowa był bardzo spontaniczny. Wczesnym rankiem wsiedliśmy na prom z Korfu do przeciwległej Igoumenitsy, gdzie wynajęliśmy auto i po niecałych dwóch godzinach jazdy byliśmy w… zupełnie innym świecie! Kiedy dojeżdżaliśmy do Metsowa, musiałam kilka razy przecierać oczy. Na Korfu poprzedniego dnia świeciło słońce i kąpałam się w morzu. A już na kilka kilometrów przed Metsowem wszystko było w śniegu. Śnieg leżał wszędzie, a przed nami rozpościerał się krajobraz niczym z zimowej krany. Tak, to również Grecja! A ta podróż była dla mnie kolejnym dowodem jakim niesamowicie różnorodnym krajem jest Ellada.

 

*

 

Metsowo jest niewielkim miastem, które liczy około 2 500 mieszkańców. Leży na zachód od przełęczy nazywanej Katarą, która przecina łańcuch gór Pindos, łącząc jednocześnie Tesalię z Epirem. Metsowo  jest typowym miasteczkiem górskim, położonym 1 160 m n.p.m. W całej Grecji jest znane przede wszystkim jako jedno z kilku greckich miejsc, gdzie jeździ się na nartach. Można więc przyjechać by uprawiać sporty zimowe, ale nie tylko. Metsowo to po prostu bardzo ciekawe i niesamowicie klimatyczne miejsce, gdzie warto się zatrzymać o każdej porze roku. Ja na nartach nie jeżdżę, a mimo tego spędziłam tam wyjątkowy czas. Już tłumaczę dlaczego!

 

 

To niewielkie górskie miasteczko otaczają niesamowite krajobrazy. Było jak z bajki! Mogę się domyślać, że o każdej porze roku to miejsce ma niezwykły urok. Kiedy byliśmy tam kilka dni temu, wszystko było w śniegu. Ale z pewnością wyjątkowo pięknie musi wyglądać jesienią, kiedy liście drzew zmieniają swoje kolory. Wszystkie budynki w miasteczku wybudowane są w typowym górskim stylu. Dominuje połączenie kamienia z drewnem. Temu górskiemu stylowi architektonicznemu musieli podporządkować się wszyscy! Budynek banku, stacja benzynowa, nawet kiosk ruchu czy też niewielki bankomat, aby wpisać się w całość obudowany został drewnem.

 

Bankomat w Metsowie 😀

 

Trzy świetne muzea, jak na tak małe miasteczko to naprawdę sporo. Skąd niewielkim Metsowie fantastyczna galeria malarstwa, nowoczesne muzeum wina czy też niezwykle ciekawe muzeum folklorystyczne? I tu zaczyna się ciekawa historia.

Z Metsowem związany był Evangelos Averoff-Tossizza (1910-1990) wspaniały polityk, który był greckim ministrem spraw zagranicznych. Averoff przyjaźnił się z baronem Michaelem Tossizza (1888-1950), który był potomkiem pochodzącej z Metsowa rodziny bankierów mieszkającej w Szwajcarii. Baron był człowiekiem z kolosalną fortuną, której nie miał komu przepisać. To właśnie Averoff przekonał barona, aby swoją gigantyczną fortunę przepisał na rzecz rozwoju Metsowa tworząc jednocześnie fundację (Baron Michael Tossizza Foundation). Tak też się stało i dzięki potężnemu zastrzykowi finansowemu ze spadku po baronie, Metsowo mogło rozwinąć się w każdej sferze. Zgodnie ze wcześniejszym ustaleniem od tego wydarzenia Averoff przyjął również nazwisko barona.

 

 

Będąc w Metsowie koniecznie trzeba zobaczyć muzeum regionalnego wina – Katogi. Szczep  winogron, które znoszą tutejszą mroźną zimę i dobrze czują się górskim klimacie, został sprowadzony ze Szwajcarii. Cała winiarnia została stworzona przez  Averoffa. Dziś wino Katogi jest znane i szeroko dostępne w całej Grecji. Samo muzeum  pokazuje historię powstawiania marki. Warto je odwiedzić i przede wszystkim skosztować wina w miejscu, gdzie powstaje.

 

 

W domu, który należał do rodziny Tossizza, znajduje się obecnie Muzeum Folkloru. Kolejne ciekawe miejsce Metsowa. W środku znajdują się meble, przedmioty codziennego użytku oraz stroje z dawnych czasów z tego regionu Epiru. Mocno rzucają się tu w oczy oczywiste wpływy tureckie. W pomieszczeniach stoły są bardzo niskie, a zamiast krzeseł są poduchy. Zdobne ornamenty również przywodzą na myśl tureckie dekoracje. Warto zwrócić uwagę na przepiękne drewniane sufity z licznymi rzeźbionymi zdobieniami. To muzeum jest idealnym miejscem, żeby zobaczyć jak żyło się na tym terenie w dawnych czasach. Na najwyższym piętrze znajdują się pamiątki po wielkim polityku.

 

Metsovitika fot. Barbara Bitounis

Metsovitika – wersja zimowa fot. Barbara Bitounis

 

Trzecim miejscem, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc w Metsowie jest tamtejsza Galeria Sztuki. „Galeria sztuki w miasteczku, które nie ma nawet trzech tysięcy mieszkańców… Hmmm…” – pomyślała z góry zakładając, że raczej niczego ciekawego tam nie zobaczę. Jednak przechodząc po pomieszczeniach galerii i patrząc na obrazy, które wisiały na ścianach wiele razy z wrażenia opadła mi szczęka. Obrazy, które tam były równie dobrze mogłyby wisieć na ścianach galerii malarstwa na przykład w Atenach. Dzieła, które się tam znajdują to również spadek po Averoffie. Przekazał on  dla Metsowa swoją kolekcję malarstwa greckich artystów tworzących w XIX i XX wieku. Na najniższym piętrze galerii znajduje się również wystawa fotografii Kostasa Balafasa. Na czarno białych zdjęciach utrwaleni zostali mieszkańcy Metsowa i regionu z lat 60tych i 70tych XX w.

 

 

Fundacja barona, która powstała z inicjatywy Averoffa nie tylko zadbała o rozwój gospodarczy, ekonomiczny czy też kulturowy miasteczka. Umożliwiała również studia w Atenach młodzieży, która pochodziła z Metsowa.

Metsowo to również wspaniała kuchnia, która jest nieco odmienna od kuchni dominującej na przykład na greckich wyspach. W Metsowie poczują się znakomicie fani potraw mięsnych. Ja spróbowałam dania, które nazywa się „tsompleki”. Była to wołowina razem z bakłażanem, frytkami oraz lokalnym serem, zapieczona w glinianym naczyniu w piekarniku. Danie dosłownie rozpływało się w ustach, więc z pewnością w wysokiej temperaturze spędziło wiele czasu. Będąc w Matsowie z warto zwrócić uwagę na dania mięsne takie jak kleftiko, kokoretsi, czy też potrawy z baraniny i jagnięciny. Miasteczko słynie również z serów, które smakowały rzeczywiście wyjątkowo. Są nimi Metsovone oraz Metsovella. Warto również spróbować przystawki o nazwie „bujurdi”. Jest to ser zapiekany razem z papryką i pomidorami. W całej Grecji w dużych supermarketach można kupić trachanas, czyli kaszę zrobioną z zmielonej pszenicy i owczego mleka oraz hilopites, czyli rodzaj makaronu. Metsowo słynie w Elladzie również z tych dwóch produktów.

 

Tsompleki

 

Za oprowadzenie po Metsowie i ogromną dawkę informacji o tym miejscu dziękuję Barbarze Bitounis.

 

TU! przeczytasz post o Salonikach.

TUTAJ! przeczytasz post o Kawali.

TU! znajduje się cykl postów o wyspie Zakinthos.

 

 

 

Przewodnik po KORFU, cz. 35. Plaża Mirtiotissa… poniedziałek, 24 stycznia 2022

 

Plaża Mirtiotissa, 19.01.21

 

Moją piętą Achillesa w temacie Korfu dotychczas były… plaże! Dlaczego? W sezonie, w czasie gdy pracy mamy po kokardę, kiedy mam chwilę wolnego, to ostatnią rzeczą, o której myślę jest pójście na plażę. Kiedy nie mieszkaliśmy jeszcze na Korfu na stałe, chwilę po sezonie, wracaliśmy na kontynent. A ostatnie dwie zimy, które mieszkaliśmy już na Korfu,  przemknęły pod znakiem lockdownu.

 

Dopiero teraz mam czas i możliwość, żeby jeszcze dokładniej podróżować po Korfu, odwiedzać miejsca, w których jeszcze nie byłam, odkrywać te o których nikt nie mówi. Na pierwszy ogień idą u mnie wszystkie plaże, o których słyszałam, a na których nie byłam, albo odwiedziłam je tylko w przelocie. Wyszukuję słoneczny dzień, a później znajduję odpowiednią plażę. I jadę się wykąpać i zobaczyć całą okolicę. Stąd mój pomysł, żeby odwiedzić wszystkie najpiękniejsze, czy też trudniej dostępne, albo mniej popularne plaże Korfu. Ogromna dla mnie przyjemność. A zaczęłam od…

 

***

 

Mirtiotissa, to z pewnością jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych plaż wyspy. Choć na zdjęciach może wydawać się spora, tak naprawdę jest bardzo mała. Znajduje się w środkowo – zachodniej części Korfu. Droga dojazdowa, ujmijmy to tak… Jak na Korfu jest całkiem dobra! Co prawda droga jest wąska i bardzo kręta, ale przynajmniej jest dobrze oznaczona.

 

Mirtiotissa, ujęcie z góry

 

Mirtiotissa chyba najpiękniej prezentuje się z punktu widokowego, tuż przy zakręcie, przy drodze którą schodzi się w dół do samej plaży. Całość jest ramowana soczystą zielenią i poszarpanymi klifami. A dalej… jest już niczym nieograniczony widok na Morze Jońskie z zachodniej części Korfu.

Do samej plaży schodzi się po stromych kamienistych schodkach. Plaża jest piaszczysta, a piach jest delikatny jak jedwab. Roślinność, która porasta wysokie klify dodaje całości uroku. Czysta jak kryształ woda przybiera kolor turkusu. Kiedy jest wiosna, albo pełnia lata wygląda pewnie jeszcze piękniej.

 

 

Mirtiotissa jest plażą dla nudystów. Nie jest więc plażą, na której będą czuć się dobrze wszyscy. Ja odwiedziłam ją w samym środku stycznia i miałam przyjemność mieć ja tylko dla siebie. Ale wiem, że w środku lata jest na niej bardzo tłoczono. Tak jest zazwyczaj z tymi najpopularniejszymi plażami.  Z pewnością wato zobaczyć to miejsce, choćby  dla samego widoku.

 

 

TUTAJ! sprawdzisz ofertę mojego przewodnika po Korfu w formie ebooka.

TU! przeczytasz o wszystkich najważniejszych miejscowościach turystycznych Korfu.

TUTAJ! jest post o kuchni Korfu.

 

 

 

Kawala. Przewodnik po mieście… poniedziałek, 17 stycznia, 2022

 

Kawala, przedmieście miasta

 

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć jak wygląda typowe greckie miasto, typowe greckie życie, z dala od turystycznych tłumów, a jednocześnie nacieszyć oczy pięknymi widokami i zainspirować się tym, co w Grecji najlepsze, z pewnością powinien udać się do Kawali. Nie znam osoby, której to miasto czymś nie ujęło. Są takie miejsca, których niepowtarzalną atmosferę trochę trudno ubrać w konkrety. Jednym z takich miejsc jest właśnie Kawala.

 

Kawala jest drugim po Salonikach największym miastem północnej Grecji. Ma 54 tysiące mieszkańców i znajduje się na obszarze greckiej Macedonii. To jedno z greckich miast, w którym do dziś wyczuwalny jest wpływ turecki, który wynika z przeszłości tej części Grecji. Kawala jest na tyle mała, że większość miejsc można obejść podczas spokojnego spaceru w jeden dzień. Ale warto zostać dłużej, żeby doświadczyć typowej greckiej atmosfery tego miasta. Co prawda nie ma tu zabytków, rangi tych, które znajdują się na przykład w Atenach, ale z pewnością można tu fantastycznie spędzić czas. Ja określiłabym, że Kawala, to taka miniatura Salonik w nieco jeszcze ładniejszym, bardziej kameralnym wydaniu.

Zwiedzanie warto rozpocząć od spaceru do najstarszej dzielnicy miasta, nazywanej Panagia i kierować się w stroję twierdzy, która znajduje się na wzgórzu. Im wyżej tym robi się coraz piękniej. W wiekowych, różnokolorowych domach, życie toczy się bardzo spokojnie. Co chwilę pojawia się jakiś dorodny kot, który leniwie się przeciągnie, spojrzy na przechodnia, a jeśli stwierdzi, że ten jest tego godny, to z pewnością da się pogłaskać. W drodze do fortecy, która jest oznaczona strzałkami, warto zatrzymać się przy najdroższym hotelu w całej Kawali. Hotel „Imaret” jest jednym z najlepszych hoteli w całej Grecji! Znajduje się w najlepiej zachowanym budynku okresu osmańskiego, który powstał w 1817 roku i był darem dla miasta od Muhammada Alego. Oryginalny kształt budynku pozostał nietknięty.  Ta rzucająca się w oczy budowla o wielu kopułach, pierwotnie była połączeniem stołówki i internatu dla studentów teologii. Wnętrze hotelu jest naprawdę niepowtarzalne. Wysmakowany luksus połączony jest z szacunkiem dla historycznej przeszłości tego miejsca. W środku znajduje się również kawiarnia. Więc żeby zobaczyć jak całość wygląda w środku można udać się tam na kawę. Widok, który rozpościera się z okien kawiarni, jest również wart zaplanowania kawy właśnie w tym miejscu.

 

W dzielnicy Panagia

Imaret

 

Idąc jeszcze wyżej w stronę fortecy, przechodzi się obok domu, w którym w 1769 roku, w albańskiej rodzinie urodził się Muhammad Ali. Był on wicekrólem Egiptu. Założył dynastię, która panowała w Egipcie aż do połowy XX wieku i przez wielu jest uznawany za twórcę potęgi tego kraju.

Bizantyńsko – wenecka forteca wznosi się na wzgórzu nazywanym Panagia. Warto się do niej udać z dwóch względów. Dla samego spaceru przez najstarszą część Kawali i dla jednego z  najpiękniejszych widoków na miasto. To właśnie z fortecy widać dokładnie zabudowania całej Kawali, jej starą i nową część, a przy tym mieniące się w słońcu Morze Egejskie.

 

Widok na fortecę

 

Drugi warty uwagi widok na miasto, znajduje się po drugiej stronie akweduktu, nazywanego Kamares. Widoczny z wielu punktów miasta wielki akwedukt, jest symbolem całej Kawali. Został zbudowany na wzór rzymski w XVI wieku, na polecenie Sulejmana Wspaniałego. To właśnie podczas jego panowania Imperium Osmańskie przeżyło sam szczyt swojej potęgi. W mieście do dziś jest sporo pamiątek po okresie panowania Turków. Grecy są jednak wielkimi patriotami, czego jednym z dowodów jest duży znak drogowy przy głównej ulicy biegnącej pod łukiem akweduktu. Znak wskazuje kierunek stolicy Turcji. Wielkimi literami jest na nim napisane „Konstantinoupolis 460 km”. Obok znajduje się dwugłowy orzeł, czyli symbol greckiego kościoła prawosławnego. Nawet oficjalnie, nikt w Grecji nie używa nazwy „Stambuł”.

 

Akwedukt

 

Wystarczy przejść jakieś trzy minuty za potężny akwedukt. Tuż za nim znajdują się stare, duże budynki, w których w czasach swojej świetności przygotowywano tytoń. Miasto przeżywało swój największy ekonomiczny rozkwit w XIX wieku. To właśnie wtedy wzbogaciło się na handlu tytoniem, który prosto z Kawali wędrował we wszystkie strony świata. Nieco dalej mija się malowniczy port, gdzie składowane są stare statki oraz łodzie. Tuż za tym miejscem rozpościera się jeden z najbardziej malowniczych widoków na panoramę najstarszej części miasta. Widok na stare statki i łodzie dodaje całości dodatkowego uroku.

 

Jedna z fabryk tytoniu

 

Przechodząc do centralnej, dużo bardziej nowoczesnej części miasta warto wejść do kościoła Agios Nicolaos. To właśnie w bazylice, która niegdyś stała na miejscu obecnego kościoła, święty Paweł głosił swoje nauki. Święty Paweł  trafił do Kawali w drodze do Filippi, podczas swojej pierwszej misji po Europie. Obecnie  jest on patronem miasta.

Tym, którzy mają ochotę zwiedzać dalej, z pewnością spodoba się wizyta w Muzeum Archeologicznym, czy też niewielkim, bardzo klimatycznym Muzeum Tytoniu.

W centralnej części miasta znajdują się kawiarenki i najróżniejsze sklepy. Tuż przy linii morza znajdują się typowe, greckie tawerny. I to właśnie w tej części miasta koncentruje się życie. Nieco dalej, w stronę najbardziej nowoczesnej, typowo mieszkalnej części miasta, rozpoczyna się długa, biegnąca kilometrami piaszczysta plaża. Znakomite miejsce na kąpiel!

Co takiego i przede wszystkim gdzie w Kawali zjeść? W całej Grecji, podobnie jak Saloniki, czy też Serres, Kawala słynie z najlepszej boughatsy. Co to takiego jest? Boughatsa składa się z warstw cienkiego ciasta, w środku którego znajduje się najczęściej słodki, waniliowy krem. Często je się ją z dodatkiem cynamonu. Boughatsę je się w Grecji na pierwsze, albo drugie śniadanie. Dla mnie bez dwóch zdań, tę najlepszą boughatsę można zjeść w „Lemonidis”. Jeśli już mowa o słodkościach… W całej Elladzie Kawala znana jest również z kourabiedes, czyli maślanych ciastek, z posypką z cukru pudru.

 

Boughatsa

 

Tawern i świetnych restauracji jest w mieście ogromna ilość. Dla mnie od wielu lat tawerną numer jeden jest „Balaouro”, która znajduje się kilka kilometrów za centrum miasta, kierując się za akwedukt. Można zjeść tam wszystko! Ale warto zwrócić uwagę przede wszystkim na ryby i owoce morza. To jedna z takich typowych greckich tawern, tuż przy morzu, w której jedzenie jest spełnieniem najpiękniejszych snów większości wielbicieli Grecji.

W Kawali bardzo spodoba się również osobom, które cenią sobie kontakt z przyrodą. Wystarczy wyjechać 15 km poza miasto do wioski o nazwie Palia Kavala. To właśnie tam znajduje się niezwykle malownicza ścieżka spacerowa, która wiedzie przez bajkowy las, prowadząc do niewielkiego wodospadu. Niezapomniane miejsce!

 

Scieżka spacerowa w Palia Kavala

 

Wizyta w Kawali jest rewelacyjnym pomysłem przez cały rok. Latem nie ma tu aż tak dużej liczby turystów, jak w zatłoczonych Atenach, czy też Salonikach. Nawet w sierpniu życie toczy się tutaj swoim naturalnym rytmem. Już od stycznia w całej Grecji szybko wydłuża się dzień, a tych bardzo słonecznych jest też coraz więcej. Warto wpaść do Kawali nawet w środku zimy, dostarczyć sobie witaminy D i zainspirować się Grecją w swoim najlepszym wydaniu.

 

 

TU! przeczytasz o najważniejszych atrakcjach Korfu.

TUTAJ! przeczytasz post o Santorini.

TU! znajduje się przewodnik po Zakinthos.

 

 

 

Saloniki. Jak zmieniło się miasto po dwóch lockdownach?… poniedziałek, 15 listopada 2021

 

Główna promenada w Salonikach

 

Od pierwszego momentu pokochałam to miasto. Wykorzystując każdy pretekst odwiedzałam je, kiedy było to tylko możliwe. Pobyt w Salonikach dodawał mi energii. Już krótka wizyta powodowała, że zaczynało mi się chcieć i wracałam z głową pełną inspiracji.

Po pracowitym sezonie, miałam potrzebę żeby gdzieś wyjechać. Ale gdzieś w miarę blisko, do miejsca, którego nie będę musiała odkrywać, do takiego, które dobrze znam. Chciałam pobyć w dużym mieście i skorzystać z wszystkiego co mają w sobie duże miasta.

 

To musiała być jedna z moich pierwszych wizyt w Salonikach. Pamiętam niemalże każdy kadr. Był ranek i całe miasto budziło się do życia. Siedziałam w miejskim autobusie i przejeżdżając przez główne ulice centrum miasta, patrzyłam przylepiona do szyby, co dzieje się na zewnątrz. Wszystko zalane było ostrym, greckim słońcem. Otwierały się sklepy i kawiarnie, gdzie z minuty na minutę siadało coraz więcej ludzi. Starsi panowie, w eleganckich kapeluszach i wyprasowanych na równy kant spodniach. I starsze panie z misternie ułożonymi włosami, w butach z obcasami które głośno stukały o bruk. Eleganccy ludzie jakby wyjęci ze świata starych, czarno – białych filmów. Pomiędzy szarymi, bezkształtnymi blokami wyłaniały się smukłe kamienice w stylu art deco, które dawały wyobrażenie, jak mogło wyglądać to miasto, gdyby nie jego tragiczny pożar.

Saloniki. Dla mnie zawsze było to miasto niewymuszonej elegancji, mody, fantastycznej kuchni i kipiącego na każdym kroku życia w najpiękniejszym wydaniu.

 

Biała Wieża, czyli symbol miasta

Boughatsa, czyli najpyszniejsze śniadanie Grecji północnej

Plac Arystotelesa, serce Salonik

 

Budynki pozostały przecież takie same. W nich nic się nie zmieniło. Długą promenadę, która brzegiem morza wiedzie prosto do Białej Wieży – symbolu miasta, dokładnie tak jak zawsze zalewało słońce. Można tak spacerować godzinami, wystawiając twarz w stronę nieba i patrząc z jednej strony na bezkresne morze, a z drugiej na ludzi, którzy piją kawę w kawiarenkach. Na początku wydawało mi się, że to tylko wrażenie, ale każdy kolejny spacer utwierdzał mnie w przekonaniu, że coś w tym mieście się mocno zmieniło.

Dwa bardzo restrykcyjne lockdowny, nie mogły minąć nie pozostawiając po sobie śladów. O tym, że ucierpiała ekonomia, wiemy wszyscy. Dla mnie nie do poznania, zmieniła się przede wszystkim atmosfera tego miasta. Po zadbanych, eleganckich starszych osobach nie został już nawet ślad. Tak jakby ci ludzie, których tak lubiłam obserwować, rozpłynęli się w powietrzu. Zniknęli. Już ich na tych ulicach nie ma. Miasto elegancji i najnowszych trendów mody, jakby wybudziło się ze zbyt długiego snu. Takiego po którym z przespania boli głowa i nie ma się ochoty ułożyć włosów, umalować, ubrać coś ładnego. Człowiek siedziałby najchętniej dalej w swoich czterech ścianach, chodząc przez cały dzień w pidżamach. Choć już wcale tak nie musi. Takie miałam wrażenie kiedy teraz, po dwóch latach znów odwiedziłam to miasto.

Biedę, taką zupełnie beznadziejną, z którą nic już nie da się zrobić, widać praktycznie wszędzie. Spacerując po placu Arystotelesa, co kilka chwil ktoś prosi, albo domaga się wsparcia. Za pierwszym razem ściska za serce, ale za piątym człowiek uświadamia sobie, że to jest studnia bez dna, że nie jest w stanie pomóc wszystkim, nawet jeśli bardzo by chciał. Daję słowo… Jeszcze nigdy nie widziałam tylu żebrzących ludzi, jak te kilka dni temu na placu Arystotelesa. Ten widok mnie przeraził.

 

Słynna ulica Tsimiski

Koulouria, czyli jeden z przysmaków miasta

“Macedonia jest Grecją”

 

Taka jest prawda. Tak też wygląda świat po tych dwóch latach zawirowań, które jeszcze się przecież ostatecznie nie skończyły. Bieda stała się dużo bardziej widoczna. Część ludzi po prostu sobie nie poradziła. Nawyki z okresu izolacji, bezwiednie zakorzeniły się w codzienność. Świat potrzebuje jeszcze sporo czasu, żeby dojść do siebie.

Wciąż kocham to miasto. Dokładnie tak jak kocha się bliską sercu osobę, która przechodzi przez gorszy w życiu okres. To był jednak mój pierwszy pobyt w Salonikach, kiedy nie miałam ochoty zostać dłużej. Ja, typowy mieszczuch, poczułam że mam dość miasta i chcę wracać na Korfu. Kiedy jechaliśmy  do Igoumenitsy, by przeprawić się na wyspę, jak zahipnotyzowana patrzyłam na rude drzewa za oknem i z kilometra na kilometr czułam ulgę. W drodze powrotnej myślałam nad tym, że pierwszy raz nie czułam inspiracji jaką zawsze dawało mi duże miasto. Poczułam za to ukojenie patrząc na przyrodę. Takie jest życie i takie są jego prawa. Na szczęście… Po każdej tragedii, zawsze prędzej czy później przychodzi odrodzenie.

 

 

TU! zobaczysz nasz filmik “Saloniki w jeden dzień”

TUTAJ! jest post o książce na temat historii Salonik

TU! przeczytasz o tym, co to jest boughatsa

 

 

 

Korfu – atrakcje dla dzieci. Przewodnik po KORFU, cz. 34… poniedziałek, 10 maja 2021

 

Korfu jest strzałem w dziesiątkę na wakacje również z dziećmi i to w każdym wieku. Wspaniałe morze i kilometry piaszczystych plaż są polem do popisu do najróżniejszych zabaw. Na wyspie jest również sporo atrakcji, które spodobają się najmłodszym i które warto wziąć pod uwagę podczas planowania wakacyjnych aktywności dla dzieci.

Kiedy najlepiej jest przylecieć na wakacje na Korfu z małymi dziećmi? Jeśli dzieci są bardzo małe najlepiej przylatywać w maju i w pierwszej połowie czerwca lub też kiedy zaczyna się jesień, czyli w drugiej połowie września i w październiku. Trzeba mieć na uwadze, że w lipcu i sierpniu temperatury są szalenie wysokie, co czasem może być wręcz niebezpieczne dla niemowlaków i bardzo małych dzieci. Więcej o pogodzie na Korfu, przeczytasz w TYM! poście.

 

Tu lista atrakcji, które na pewno spodobają się najmłodszym turystom!

 

Aqualand w Agios Ioannis

Ujmując krótko… Dzieciaki szaleją na punkcie tego obiektu. Jest to dla nich siódme niebo! Aqualand na Korfu jest jednym z największych parków wodnych na terenie całej Grecji. Są tam najróżniejsze zjeżdżalnie, baseny i atrakcje, które dzieci kochają. Wioska Agios Ioannis jest w środkowej części Korfu, więc łatwo tam dojechać właściwie z każdej części wyspy. Na wizytę w Aqualandzie dobrze jest przeznaczyć nawet pół dnia!

 

Piaszczyste plaże Korfu

Plaże z jedwabiście delikatnym piachem, które ciągną się kilometrami znajdują się przede wszystkim w południowo – zachodniej części Korfu. To właśnie tego typu plaże kochają dzieci, więc to ta część wyspy jest świetnym wyborem, jeśli szuka się plaż pod kątem najmłodszych. Piękne piaszczyste plaże są również domeną północno – zachodniej części Korfu. Warto wziąć to pod uwagę wybierając miejscowość, gdzie mieści się hotel. Więcej na temat miejscowości turystycznych Korfu, przeczytasz w TYM! poście.

 

Rejsy po grotach w Paleokastritsy

Paleokastritsa słynie z zapierających dech w piersiach widoków, ale również z rejsów po grotach, podczas których można zobaczyć najpiękniejszą część wybrzeża wyspy. Podczas takich rejsów wpływa się do niewielkich grot, gdzie można zobaczyć między innymi ciekawe formacje skalne, stalaktyty oraz podpływające do łódek rybki. Rejsy trwają około godziny i odbywają się tuż przy linii brzegowej, są więc przy tym bardzo spokojne, idealne do oswojenia dzieci z morzem. Czasami można mieć szczęście i podczas rejsów zobaczyć delfiny! Jak dokładnie wyglądają takie rejsy – możesz zobaczyć na TYM! filmie.

 

Aquarium w Paleokastritsy

W Paleokastritsy znajduje się również Aquarium, w którym zobaczyć można wiele gatunków stworzeń morskich, które żyją w tym rejonie Morza Jońskiego. Prócz nich można potrzymać węża czy też pogłaskać iguanę. To miejsce szczególnie spodoba się dzieciom, które interesują się przyrodą i światem zwierząt.

 

Szpital dla osłów w Doukades

Ten szpital powstał z inicjatywy Brytyjki, która zaopiekowała się starym osłem o imieniu Hope. Z roku na rok osłów które były stare, chore, niezdolne do pracy przybywało i dziś szpital osłów w Doukades jest znanym na całej Korfu miejsce, gdzie ludzie zajmują się starymi osłami. Zwierzęta są tam szczęśliwe i bardzo zadbane. Pracują tam wolontariusze, którzy oprowadzają po całym obiekcie, opowiadają o inicjatywnie i przede wszystkim o żyjących tam zwierzętach. To miejsce szczególnie spodoba się dzieciom, które interesują się zwierzętami. Więcej na temat szpitala osłów w Doukades, możesz przeczytać TU!

 

Stadnina koni Silvaland

Stadnina Silvaland położona jest w centralnej części Korfu. Jest to przepiękne miejsce, skąpane w zieleni. Dzieci można zapisywać tam również na pojedyncze lekcje jazdy konno z profesjonalnym instruktorem. W Silvalandzie żyją również rzadko spotykane kucyki  skyryjskie, które oryginalnie żyją jedynie na greckiej wyspie Skyros. To właśnie Silvaland zajmuje się między innymi  ochroną tej rzadkiej rasy kucyków.

 

Muzeum Casa Parlante w mieście Korfu

To muzeum będzie idealnym miejscem dla dzieci, które interesują się historią. Znajduje się w starym domu, w jednej z kamienic, której wnętrze zostało zaaranżowane na XIX-wieczny dom, klasy wyższej mieszkającej na Korfu. Kiedy wchodzi się do środka, ma się wrażenie, że wchodzi się do prawdziwego domu. W środku znajdują się nawet manekiny, które odgrywają role mieszkańców. O wszystkich muzeach miasta Korfu, przeczytasz w TYM! poście.

 

Sprawdź ofertę mojego autorskiego przewodnika po wyspie Korfu TUTAJ!

Sprawdź ofertę naszych wycieczek po Korfu i rejsów TUTAJ!

 

 

 

Paleokastritsa! Zobacz nasz nowy filmik… poniedziałek, 26 kwietnia 2021

 

Paleokastritsa jest najpiękniejszą wioską nadmorską na Korfu! Będąc na wyspie koniecznie trzeba ją zobaczyć! Dlaczego? Słynie z niesamowitych widoków, poszarpanej linni brzegowej, wspaniałych plaż i zabytkowego monastyru. Niżej filmik o Paleokastritsy, który nakręciliśmy teraz, kiedy wszędzie jest jeszcze cicho, błogo i spokojnie, a na całej Korfu trwa wczesa wiosna!

 

Zobacz jak wyglądają rejsy w Paleokastritsy TUTAJ!

Paleokastritsę odwiedzamy podczas naszych wycieczek Miejsca i Widoki Korfu. Dokładne informacje przeczytasz TU!

Ofertę mojego autorskiego przewodnika po Korfu sprawdzisz TUTAJ!

 

 

 

 

Wakacje w Grecji w sezonie 2021. Co już wiemy?… poniedziałek, 5 kwietnia 2021

 

 

Kiedy 7 listopada 2020 roku rozpoczynał się lockdown Grecji, miał trwać jedynie do końca miesiąca. Całość “nieco” się przedłużyła, bo lockdown trwa nadal w najlepsze i najpewniej będzie zdejmowany dopiero po greckiej Wielkanocy, która w tym roku przypada na pierwsze dni maja. Mówimy więc o prawie siedmiu miesiącach bardzo restrykcyjnego zamknięcia.

 

Co dzieje się w Grecji teraz?

Od momentu, kiedy ogłoszono zamknięcie Grecji nie możemy wyjeżdżać poza regiony, w których mieszkamy. Z domów wychodzimy po wysłaniu smsa na policję, w ważnych sprawach, takich jak: wizyta u lekarza, apteka, ważne zakupy, uprawianie sportu. W zależności od regionu Grecji czynne są lub też nie fryzjerzy oraz kosmetyczki. Sklepy, które sprzedają mniej ważne rzeczy, działają w takim systemie, że zamawiamy przez internet, a dany produkt możemy jedynie odebrać nie przekraczając progu sklepu.  Kawiarnie i restauracje mogą sprzedawać swoje produkty tylko na wynos. Na cztery spusty pozamykane są kina, teatry, siłownie.

 

Co w praktyce oznacza takie funkcjonowanie?

Dla mnie najgorsze jest to, że od pierwszej połowy listopada nie jesteśmy w stanie wyjechać z Korfu na ląd. Wyjazd do innej części Grecji bez ważnego powodu jest niemożliwy. Nie możemy odwiedzić moich teściów w Kavali, czy też przyjaciół w Atenach. Tak naprawdę nie możemy nawet swobodnie przemieszczać się po wyspie. Wyjazd na przykład do znajomego, który mieszka w innej części Korfu, może kosztować mandat w wysokości 300 €. Za każdym wyjściem, nawet żeby wynieść śmieci, trzeba pamiętać o wysłaniu smsa na policję. Galeria handlowa? Ja już nawet nie pamiętam czym taki obiekt jest…

 

Jaka jest w Grecji sytuacja związana z COVID-19?

Mimo tak restrykcyjnego lockdownu liczba zakażonych od stycznia tego roku cały czas mocno rośnie. Grecja liczy około 10 mln mieszkańców. Obecnie wirusem zakażonych było lub nadal jest około 270 tys. osób, zmarło około 8 tys. osób. Pierwszą dawkę szczepionki przyjęło 10% obywateli, natomiast podwójną dawkę szczepionki – 6%.

Grecki lockdown jest jednym z najbardziej restrykcyjnych w całej Europie. Dlaczego? Dla Grecji przemysłem ciężkim jest turystyka, w której pracuje co piąty Grek! Grecja bez turystyki ekonomicznie nie funkcjonuje. Tak ostry lockdown jest więc być może po to, aby Grecja ponownie była jedną z najbezpieczniejszych destynacji w nowym sezonie 2021.

 

Jakie są plany na nadchodzący sezon? Co już wiemy?

Zgodnie z zapowiedzią greckiego ministra turystyki Harry’ego Theocharisa, Grecja otwiera się dla turystów z dniem 14 maja 2021. I od tej daty przyjazdy do Grecji w celach turystycznych mają być znacznie ułatwiane. Co będzie trzeba zrobić, aby przyjechać do Grecji na wakacje? Trzeba spełnić jeden z trzech warunków:

1) negatywny wynik testu wykonany na nie dłużej niż 72 h przed przybyciem

2) podwójna dawka szczepienia

3) bycie ozdrowieńcem.

Po przybyciu do Grecji turyści nie będą przechodzić kwarantanny. Na lotniskach będą przeprowadzane również wyrywkowe dodatkowe rapid testy.

Choć najpewniej uznawane będą testy PCR oraz testy antygenowe, wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie tej informacji. Bez szczepień oraz testów będą mogły przylatywać osoby, które przechodziły wirusa w okresie nie przekraczającym sześciu miesięcy. Możemy się spodziewać, że żadne z wymagań nie będzie dotyczyć dzieci poniżej 10 roku życia.  

To wiemy na chwilę obecną. Przeczesałam sporą część polskiego i greckiego internertu. Na bardziej szczegółowe informacje – jeszcze czekamy.

 

Czy w sezonie będzie wszystko działać względnie normalnie?

Zgodnie z zapowiedziami możliwość przemieszczania się po Grecji ma wrócić po greckiej Wielkanocy (ta przypada na sam początek maja). Mniej więcej w tym samym czasie otworzą  się kawiarnie, tawerny i restauracje z zachowaniem obostrzeń. W sezonie wszystko powinno zatem działać względnie normalnie oczywiście z zachowaniem pewnych restrykcji (na przykład zachowanie odległości). Raczej do samego końca wakacji nosić będziemy maseczki.

 

Jakie nastawienie odnośnie nowego sezonu mają Grecy?

Różne. Zależy od osoby i wielu różnych czynników. Złą wiadomością jest uniemożliwienie wakacyjnych wyjazdów dla osób z Wielkiej Brytanii, aż do samego końca czerwca. To potężny cios nie tylko dla Grecji, bo Brytyjczycy są ważnym turystycznym klientem również w Hiszpanii, we Włoszech czy też w Portugalii. Na Korfu to właśnie Brytyjczyków każdego roku jest najwięcej.

Wszyscy zmęczeni są już tak długo trwającym lockdownem, tym że niczego nie możemy być na sto procent pewni i również tym, że nadal jest wiele znaków zapytania. Kończąc sezon 2020 Grecja turystyka straciła 80% swojego standardowego dochodu! Nowy sezon 2021 już zaczynamy z opóźnieniem i czekają nas kolejne restrykcje. Jednak w turystyce, jak wszędzie,  funkcjonuje stara jak świat zasada: raz pod wozem, raz na wozie! Nigdy nie ma tu sytuacji constans. To co najgorsze mamy już za sobą. Teraz pozostaje jedynie… krok za krokiem, konsekwentnie się odradzać!

TUTAJ! sprawdzisz ofertę naszych wycieczek i rejsów po Korfu.

TU! sprawdzisz mój przewodnik po Korfu.

TUTAJ! przeczytasz, kiedy najlepiej przylecieć na Korfu.

TU! przeczytasz o tym, którą miejscówkę wybrać na Korfu.

TU! przeczytasz o plażach Korfu.

 

 

 

 

Rejsy Parga/Błękitna Laguna. Jak wyglądają?… poniedziałek, 29 marca 2021

 

Parga jest niezwykle malowniczą miejscowością, która znajduje się rzut beretem od Korfu, na greckim kontynencie. Błękitna Laguna to natomiast jedna z najpiękniejszych plaż tego regionu Grecji. Resjy do Pargi i Błękitnej Laguny, przez wiele osób są uznawane za te najpiękniejsze!

Niżej zobaczycie krótki filmik, na którym pokazany jest cały rejs.

Dokładny opis jak krok po kroku przebiega taki rejs, przeczytacie TU!

Pod linkiem niżej możecie zarezerwować z nami ten właśnie rejs!

https://salatkapogreckuwpodrozy.pl/pl/wycieczki-rejsowe/

 

 

 

 

Rejsy na Paxos/Antypaxos. Jak wyglądają?… wtorek, 23 lutego 2021

 

Paxos i Antypaxos to dwie niewielkie wyspy, które znajdują się na południe od Korfu. Rejsy do nich są najpopularniejszą wycieczką rejsową na Korfu! Dlaczego? Scenerie są naprawdę jak w raju… Zobaczcie ten krótki filmik, a wtedy wszystko stanie się jase!

Dokładny opis jak krok po kroku przebiega taki rejs, przeczytacie TU!

Pod linkiem niżej możecie zarezerwować z nami ten właśnie rejs!

https://salatkapogreckuwpodrozy.pl/pl/wycieczki-rejsowe/

 

 

 

Mój przewodnik po KORFU. Tu możesz go kupić!

 

 

W tym sezonie stuknęło mi już siedem lat pracy jako pilot wycieczek po wyspie Korfu. Siedem pięknych lat, podczas których każdy dzień przynosił nowe doświadczenia, pozwalał na uczenie się czegoś nowego. Obecnie Korfu jest moim domem, miejscem które świadomie wybrałam, by zarzucić moją życiową kotwicę.

„Korfu. Przewodnik po raju” jest książką, w której dzielę się moją wiedzą na temat tej wyspy. Znajduje się w niej zbiór najważniejszych informacji, które przydadzą się wszystkim osobom, chcącym odwiedzić Korfu. Ten przewodnik będzie znakomitym kompasem dla podróżników, którzy chcą świadomie zwiedzać wyspę. Pomoże turystom, którzy  chcą w pełni poznać urok rajskiej Korfu. Spodoba się osobom, które poszukują inspiracji do odkrywania nowych, niezwykłych miejsc.

 

Co znajdziesz w tym przewodniku?

„Korfu. Przewodnik po raju” jest obecnie wydany w formie e-booka. Liczy 241 stron i jest zilustrowany 154 barwnymi fotografiami. Całość podzielona jest na tematyczne rozdziały, dzięki czemu łatwo się jest po nim poruszać.

Znajdziesz w nim informacje na temat geografii, pogody, historii wyspy. W przewodniku znajdują się opisy wszystkich najważniejszych zabytków oraz najpiękniejszych miejsc na Korfu. Są też informacje o ważnych dla wyspy osobach, filmach, które nakręcone zostały na wyspie oraz książkach, które inspirowane były Korfu. Znajdują się również informacje o tutejszej kuchni oraz zestaw najważniejszych ciekawostek i praktycznych wskazówek.

Dokładny spis treści całego przewodnika znajduje się poniżej.

 

 

Jak go kupić? Jaka jest cena?

Cena tego przewodnika w formie e-booka to 45 złotych.

Aby go zakupić dokonaj przelewu bankowego na moje konto. Tutaj są dane:

 

DOROTA KAMIŃSKA

Citi Handlowy

97 1030 0019 0109 8550 0005 6218

W tytule wpisz: PRZEWODNIK PO KORFU

 

Następnie na adres mailowy: kontakt@salatkapogrecku.pl wyślij maila, gdzie napiszesz:

a) na jakie imię i nazwisko dokonałeś przelewu?

b) na jakiego maila wysłać Ci przewodnik?

 

Kiedy tylko Twoja wpłata zostanie zaksięgowana, na podany adres mailowy dostaniesz przewodnik w formie e-booka w formacie PDF, wraz z instrukcją obsługi jak go otworzyć.

 

Miłej lektury! Mam nadzieję, że całość Ci się naprawdę spodoba!

 

Sprawdź ofertę naszych firmowych wycieczek po wyspie Korfu, klikając TU!

 

Przykładowe strony e-booka