ANGELOKASTRO. Przewodnik po Korfu YT cz. 5, 8 listopada 2019

W piątej części YT-bowego przewodnika po wyspie Korfu: największy zamek na Korfu i jeden z najważniejszych zamków całej Grecji. Zamek Angelokastro. To właśnie z tego zamku widać najpiękniejszy widok na Korfu.

 

 

TEKST NA TEMAT ZAMKU ANGELOKASTRO, JEST TU!

 

Pozostałe części YT-bowego przewodnika po Korfu:

 

cz. 1: KANONI

cz. 2: MIASTO KORFU

cz. 3: PALEOKASTRITSA REJSY

cz. 4: RAJSKA PLAŻA

 

PEŁNA OFERTA NASZYCH WYCIECZEK PO KORFU I WYCIECZEJ REJSOWYCH JEST TU:

 

salatkapogrecku.pl

 

 

 

PRZEWODNIK PO KORFU YT cz. 4 – RAJSKA PLAŻA NA KORFU… czwartek, 18 kwietnia 2019

 

Dziś kolejna część naszego YouToube’owego przewodnika po Korfu. A w nim… Najpiękniejsza plaża na Korfu, czyli Rajska Plaża.

 

Wszystko o Rajskiej Plaży na Korfu, przeczytasz TU!

Program naszej wycieczki WIDOKI KORFU z Rajską Plażą, zobaczysz TU!

O prawdziwej nazwie Rajskiej Plaży, przeczytasz TU!

 

 

 

Palia Perythia – Przewodnik po KORFU, cz. 30… piątek, 12 kwietnia 2019

 

Stara Perythia, Korfu

 

Miejsca takie jak Stara Perythia (Palia Perythia), to jeden z największych skarbów Korfu. Czy wiecie, że każdego lata wyspa odwiedzana jest przez nawet milion turystów z każdej części świata? Niewielka nadmorska wioska jaką jest Paleokastritsa, w sierpniu to dosłownie Wieża Babel. Jest tu wiele najróżniejszych nacji, które mówią różnymi językami. W mieście Korfu latem nie można wbić szpilki. A w strategicznych godzinach przez pałac cesarzowej Sisi, czyli Achillion, nie można przejść. Mimo tak gigantycznego zainteresowania Korfu ze strony turystów, na wyspie wciąż są miejsca, w których jest cicho, spokojnie i gdzie można się poczuć jakby się je odkrywało. Jednym z takich miejsc jest właśnie Stara Perythia.

 

TU! zobaczysz jak wyglądają rejsy w Paleokastritsa.

TUTAJ! przeczytasz o najważniejszych zabytkach miasta Korfu.

TU! znajduje się mini przewodnik po pałacu cesarzowej Sisi – Achillion.

 

 

W Starej Petythi jest spokojnie i zawsze tam tak będzie. Co daje mi pewność? Droga dojazdowa jest cieńka i poplątana, więc nie przejedzie przez nią duży autokar, dlatego nie docierają tam komercyjne wycieczki. Za każdym razem kiedy tam jadę, za każdym kilometrem, który pnie się w górę, czuje jak zostawiam za sobą zabiegany świat, tkwiący w wiecznym niedoczasie. Stopniowo droga staje się jeszcze węższa i jeszcze cieńsza, a widoki – jeszcze piękniejsze. Widać ciemno – granatowe Morze Jońskie i wspaniały widok na sporą część Albanii. Tuż przy samej Perythii, która znajduje się na wysokości 400 m n.p.m. krajobraz  się zmienia. Czuć, że jest się dość wysoko.

 

 

Stara Perythia jest jedną z najstarszych wiosek Korfu.  Powstała w XIV wieku. Jej zabudowa jest uznawana za najlepiej zachowaną tradycyjną wioskę na całej wyspie. Tak niedostępne położenie Perythii było celowe. Po pierwsze XIV wiek, to czas częstych najazdów piratów. Dzięki trudno dostępnemu położeniu wioska sprytnie chowała się u stóp najwyższej góry na Korfu – Pantokratora (ok. 900 m n.p.m.). Po drugie, ziemie w tej części Korfu były bardzo żyzne, a cały teren idealnie nadawał się do wypasania owiec. Dzięki temu w czasach swojej świetności, Perythia była jedną z najbogatszych wiosek na całej Korfu. Ziemie, które znajdowały się tuż przy morzu, uznawano za najgorsze. Tym samym były najtańsze. Czy to nie zabawne, że czasy zmieniły się tak bardzo, że dziś jest zupełnie odwrotnie?

 

Do dziś wioska jest prawie zupełnie opuszczona. Podobno, że na stałe zamieszkane są jedynie dwa domy, podczas gdy dawniej mieszkało w niej około 1 200 osób. Ze względu na bardzo trudną drogę dojazdową i rozwój turystyki, w latach 60-tych mieszkańcy wioski przenieśli się dużo bliżej głównej drogi prowadzącej do Kassiopi i tam założono Nową Perythię.

 

 

Kiedy wchodzi się do wioski widać niewielkie, kamienne domy, które wspaniale wpisują się w zieleń krajobrazu Korfu. Tam gdzie kończy się wioska, widać szczyt Pantokratora. A po wschodzniej stronie wspaniały widok na Albanię. Kiedy jest się już w wiosce, zazwyczaj telefon traci sygnał i człowiek czuje się jakby w nieco innym świecie. Zawsze jest cicho i spokojnie. Tu nigdy nie ma tłumów.

 

Część starych domów zostawiona sobie, z upływem czasu się rozpada. W ich środku rośnie trawa, a mury porastają mchy i bluszcze. Wszędzie coś rośnie i jakby o każdej porze wiosny, jesieni, lata coś tu kwitnie. Z każdej strony widać wieże kościołów, które są charakterystyczne dla architektury Wenecjan. Do dziś zachowało się około 130 domów, w różnym stanie. Mimo, że wioska jest i była niewielka, znajduje się w niej aż 8 kościołów!

 

 

W czym jeszcze tkwi urok tego miejsca? Mimo, że właściwie nikt na stałe tam już nie mieszka, latem czuć życie.  W kilku starych domach, otworzono typowe greckie tawerny z tradycyjnym korfiańskim jedzeniem. To również i do nich latem przyjeżdżają turyści, ale i sami Grecy z całej Korfu. Jeśli ktoś chce posmakować kuchni Korfu w najlepszym wydaniu – Stara Parythia jest idealnym miejscem. Pastitsada, sofrito, bourdetto, serwowane są tu w popisowym wydaniu. Warto posmakować również takich najzwyklejszych produktów: tutejszego sera fety, greckiego bimbru czyli tzipouro, czy też miodu oraz lokalnych owoców i warzyw, nie zapominając o oliwkach i oliwie.

 

 

TU! przeczytasz o kuchni Korfu.

 

Kiedy siada się w jednej z tawern w Perythii i skończy już przepyszne jedzenie, nikomu nie chce się wracać. Nikt nie dzwoni, bo nie może, nie działa też internet. A czas płynie sobie, nieśpiesznie, jakby nic pilnego nigdy się nie działo. Z daleka od tłumów, z daleka od hałasu. To jest niezwykły skarb, że nawet w szczycie sezonu, gdzieś u stóp Pantokratora, na Korfu nadal jest takie miejsce.

 

 

Stara Perythia jest gwoździem programu naszej wycieczki kulinarnej KUCHNIA KORFU, połączonej z lekcją gotowania w tawernie Foros w Starej Perythii. Zobacz jak krok po kroku wygląda ta wycieczka:

 

 

 

Plaże Korfu – 10 najlepszych! – Przewodnik po KORFU, cz. 28… piątek, 14 grudnia 2018

 

zdj. Agnieszka Boska

 

Korfu to raj dla każdego, kto kocha morze. Widoki na bezkresne, przybierające wszystkie kolory niebieskiego Morze Jońskie, ramuje tu soczysta, mięsista zieleń. Już samo patrzenie na taki zestaw kolorów, wprowadza człowieka w błogostan. Jeśli kochasz morze i podczas swoich letnich wakacji, chcesz czerpać z niego przyjemność – Korfu będzie idealna.  Na całej wyspie rozsiane są najróżniejsze plaże. A żeby przebywać na nich, turyści przylatują tutaj z całego świata. Plaże są niezwykle różnorodne. Od tych z jedwabiście drobnym piaskiem, po plaże typowo kamieniste. Do wyboru – do koloru! Dziś na Sałatce zestaw 10 najlepszych plaż na Korfu!

W przygotowaniu tego zestawienia – wielkie podziękowanie dla osób, które podzieliły się swoimi opiniami i zdjęciami na moim Facebooku!

 

***

 

RAJSKA PLAŻA – PALEOKASTRITSA (kamienista)

Bez dwóch zdań. Najpiękniejsza plaża na całej Korfu. Jest dostępna jedynie od strony morza. Kiedy typowy turysta wpływa tam pierwszy raz, słychać jedno wielkie woow! Z każdej strony jest otoczona wysokimi klifami i dlatego można do niej jedynie wpłynąć łodzią. Sama plaża wygląda jak raj! Woda jest turkusowa, dokładnie jak z folderu reklamowego. A skalne klify układają się w najróżniejsze kształty. Ta plaża jest uwielbiana przez Włochów! A oni między innymi na plażach, znają się jak nikt inny. To właśnie ta plaża jest gwoździem programu naszej wycieczki WIDOKI KORFU – jej program sprawdzisz TU!

TUTAJ! zobaczysz Rajską Plażę z lotu ptaka.

 

RAJSKA PLAŻA

 

PLAŻA ŚW. SPIRYDONA – PALEOKASTRITSA (piaszczysta)

Najpiękniejsza plaża w całej Paleokastritsa! Znajduje się w  samym środku wioseczki. Delikatny piasek, przepięknie  błękitna woda, a na dodatek całość ramowana jest najróżniejszymi grotami i ciekawymi miejscami idealnymi do nurkowania. Jeśli ktoś jest zainteresowany nurkowaniem – centrum nurkowania znajduje się nieopodal, blisko hotelu Aktion.

TU! przeczytasz więcej o Paleokastritsa.

 

PLAŻA ŚW. SPIRYDONA

 

MARATHIA – AG. GEORGIOS (ARGIRADES) (piaszczysta)

Przyznaje, że jest to moja ulubiona plaża na Korfu. Jest długa i rozciągnięta i dosłownie cała składa się z jedwabiście delikatnego piasku.  Jest idealna szczególnie wieczorami, dlatego że ten teren słynie z najpiękniejszych na całej Korfu zachodów słońca. Czy słyszeliście o żółwiach Caretta Caretta? Zostawiają swoje jaja tylko na najdelikatniejszych piaskach. Jeśli już czasem zdarza im się dopłynąć na Korfu, swoje jaja zostawiają właśnie tu!

TU! przeczytasz wszystko o żółwiach Caretta Caretta na Zakinthos!

 

MARATHIA

 

AGIOS STEFANOS (piaszczysta)

Kolejna plaża z jedwabiście drobnym piachem. Długa i rozciągnięta, z przepięknymi widokami na północno – zachodnią część Korfu. Znajdują się tu lecznicze glinki, które wspaniale wpływają na skórę.

 

AGIOS STEFANOS, zdj. Mariola

 

AGIOS STEFANOS, zdj. Mariola

 

ROVINIA – PALEOKASTRITSA (kamienista)

Do tej plaży można dostać się dwoma sposobami. Można albo wpłynąć łodzią, albo dostać się dochodząc z góry niewielką ścieżką. Mała, ale szalenie urokliwa plaża z niesamowicie kolorową wodą. Czasami przycumuje tam łódź, albo motorówka i od razu mamy kadr idealny do pocztówki z wakacji. Kolejna śliczna, niezwykle malownicza plaża.

 

ROVINIA

 

LOGGA – PEROULADES (piaszczysta)

Ta plaża znajduje się na samym północno – zachodnim końcu wyspy. Jest przepiękna. Ma niezwykły widok na północną część Korfu, a z każdej strony widać wysokie klify i słynne wybrzeże nazywane Cape Drastis. Po prawej stronie widać już Albanię. Ta plaża słynna jest również z kamienistych glinek, które fenomenalnie wpływają na skórę.

TU! przeczytasz więcej o Cape Drastis.

 

LOGGA

 

LIMNI – PALEOKASTRITSA (kamienista)

Kolejna niezwykła plaża przy Paleokastritsa. A właściwie aż dwie! Więc można zmieniać te plaże co chwilę! Limni stanowi bardzo wąski półwysep wystający do morza, po którego obu stronach znajdują się plaże. Wygląda to bardzo ciekawie i jednocześnie jest niezwykle malowniczo. Warto zwrócić na to miejsce uwagę!

 

LIMNI, zdj. Spiros Boukas

 

PORTO TIMONI – AFIONAS (kamienisto – żwirkowa)

Na zdjęciach często wygląda dosłownie jak plaża Limni w Paleokastritsa. Również i ona jest wystającym w głąb morza półwyspem, gdzie są dwie plaże. Ale to zupełnie inna część wyspy – znajduje się w Afionas. Jest z nią jeden problem – żeby tam dojść trzeba się nieźle natrudzić, bo idzie się stromym, dość niebezpiecznym i w gorący dzień forsującym zejściem. Ale czego nie robi się dla tak wyglądającej plaży!

 

PORTO TIMONI, zdj. Magdalena Dąbrowska

 

PORTO TIMONI, zdj. Madgalena Dąbrowska

 

ARILLAS (piaszczsta)

Kolejna ciągnąca się, długa piaszczysta plaża z jedwabistym piaskiem. Wiele osób na swoje wakacje na Korfu wybiera właśnie Arillas, ze względu na tę długą, piaszczystą plażę.

 

KASSIOPI (kamienista)

Jest niewielka i kamienista, ale wygląda jak z bajki. Również i tutaj można zobaczyć wszystkie istniejące odcienie błękitu i niezwykłe formacje skalne. Dodatkowym jej atutem jest fantastyczny wydok na wybrzeża Albanii, które znajdują się dosłownie po drugiej stronie.  Na tej plaży plażujemy podczas naszej wycieczki KUCHNIA KORFU. Jej program możesz sprawdzić TUTAJ!

 

KASSIOPI, zdj. Mirela Celer

 

 

 

Rejsy na Paxos i Antypaxos… poniedziałek, 12 listopada 2018

 

Kąpiel podczas rejsu na Paxos / Antypaxos, SAŁATKA PO GRECKU

 

 

Wcale nie trzeba wyjeżdżać poza Europę, żeby poczuć się jak na Karaibach. Turkusowa woda, jak z folderu reklamowego. Rybki, które nie uciekają, kiedy się do nich podpływa. Rajskie plaże i fantastyczna, słoneczna pogoda. A do tego coś jeszcze… Przepiękne widoki na poszarpaną linię brzegową. Niekończące się, wiecznie zielone gaje oliwne i klimat miasteczek jak z Wenecji.

 

 

Dla kogo?

Od lat, rejsy które są organizowane z Korfu, na niewielkie wysepki na południu wyspy, cieszą się stale rosnącą popularnością. Turyści, którzy spędzają swoje wakacje na Korfu, chcą jeszcze więcej morza, jeszcze więcej pięknych plaż i jeszcze więcej wakacyjnych rejsów. Jeśli więc lubisz pływanie, plażowanie, rejsy, a przy tym masz ochotę zobaczyć kolejne greckie wyspy – ta wycieczka będzie idealna dla ciebie!

 

Widok na miasto Korfu

 

Jak wygląda wycieczka?

Wycieczki z Korfu na Paxos i Antypaxos, trwają cały dzień. Po dojechaniu do portu w mieście Korfu, około godziny 9.00 odpływa statek. Najpierw płynie blisko wybrzeża miasta Korfu, bo widoki na miasto od strony morza, są niezapomniane. Widać wszystkie najważniejsze zabytki: Pałac św. Michała i św. Jerzego, Starą Fortecę, Mon Repos czy też monastyr Vlacherna na Kanoni i Mysią Wyspę.  Kiedy statek odpłynie już od wybrzeży Korfu, dopływa do błękitnych grot. Podpływa specjalnie jak najbliżej, wpływając również do tych większych. Poszarpana linia brzegowa wysepek – zawsze robi wrażenie.

 

Tu zaczynają się błękitne groty…

 

Następnie wpływa się na mniejszą wyspę, czyli Antypaxos! Tam standardowo jest godzinna przerwa na pływanie na rajskiej plaży Voutoumi lub w alternatywie na bbq organizowane na statku. Ważna uwaga! Antypaxos jest swoistym rezerwatem przyrody. Więc żaden statek nie może podpłynąć do samej plaży. Ale można zejść ze statku i popływać w turkusowej wodzie. Tutejsze widoki naprawdę przypominają Karaiby. Po godzinie kąpieli, czas płynąć dalej. Następnie dopływamy na Paxos!

 

TUTAJ! przeczytasz opisy wszystkich najważniejszych hoteli na Korfu.

 

ANTYPAXOS, plaża  Voutoumi

 

Paxos

Paxos to niewielka wyspa, która ma jedynie 12 km długości i 4 km szerokości. Stolicą, do której dopływa większość statków jest miasteczko Gaios. Cała wyspa jest niezwykle malownicza. Podobnie jak pozostałe Wyspy Jońskie, przez cztery wieki należała do Wenecjan, dlatego zabudowa tej wyspy jest typowo wenecka. Kolorowe budowle, ażurowe balkony i labiryntowa zabudowa, w której łatwo się jest zgubić. Podobnie jak na Korfu, wszędzie rośnie tu ogromna liczba drzew oliwnych, które posadzili Wenecjanie. Do dziś jednym z najczęściej przywożonych przez turystów produktów jest tutejsza oliwa z oliwek i oliwkowe mydełka. Czy macie ochotę kupić coś jeszcze unikatowego? Koniecznie przywieźcie ze sobą różowe wino, z winogron które rosną tylko i wyłącznie na Antypaxos! To wino jest naprawdę unikatowe i nie dostaniecie go w żadnej innej części Grecji.

Statki zostają na Paxos zazwyczaj około dwóch godzin. Co ciekawego można robić z tym czasie? Jeśli plażowania jest ci jeszcze za mało, możesz udać się na jedną z tutejszych plaż. Możesz pospacerować po miasteczku Gaios lub też Lakka, do którego również często dobijają statki. Albo udać się na obiad w typowej, greckiej tawernie.

TU! przeczytasz o zasadach zachowania w greckiej tawernie.

 

Wpływamy na Paxos!

Widok na Goios, stolicę Paxos

Gaios

 

Droga powrotna

Droga powrotna jest nieco dłuższa, bo trwa grubo ponad dwie godziny. Jesteś przecież na pełnym morzu! Na statku zazwyczaj są wtedy organizowane greckie tańce i zabawy, z kieliszkiem tzipouro (kliknij TU!)  w dłoni. Jeśli nudzą cię rejsy, pamiętaj żeby zabrać ze sobą książkę, albo gazetę do czytania. Ale dla wielbicieli morza, może czekać niespodzianka! Żeby zobaczyć podpływające do statków delfiny, musisz mieć oczy szeroko otwarte. Delfiny nie mają w zwyczaju, zapowiadania swoich odwiedzin! Obserwowanie tych ssaków morskich w ich naturalnym środowisku, kiedy bawią się ścigając się ze statkami, to naprawdę niesamowity widok!

 

Greckie tańce

 

INFORMACJE, KTÓRE MOGĄ CI SIĘ PRZYDAĆ

-koniecznie zabierz ze sobą wszystko do plażowania i pływania

-jeśli nie lubisz długich rejsów, możesz wziąć coś do czytania w drodze powrotnej

-jeśli masz chorobę morską, jeszcze przed podróżą weź odpowiednią tabletkę

-pamiętaj by dobrze nasmarować się kremem przeciwsłonecznym i mieć ze sobą okulary przeciwsłoneczne

-naładuj baterie w aparacie i zrób dużo miejsca na nowe zdjęcia – widoki będą fenomenalne!

 

CZAS TRWANIA WYCIECZKI

-start z portu miasta Korfu:  godz. 9.00

-koniec w porcie miasta Korfu: godz. 19.00

Doliczyć trzeba również transfer z i do hotelu. Godzina odbioru autobusem z hotelu oraz powrotu,  jest uzależniona od tego, w której dokładnie miejscowości znajduje się dany hotel.

 

 

Chcesz zarezerwować tę wycieczkę lub dowiedzieć się o niej czegoś więcej? Napisz do nas:

kontakt@salatkapogrecku.pl

 

 

Rejsy z Gouvia statkiem Madalena… środa, 17 października 2018

MADALENA

 

O rejsach statkiem sympatycznie nazywanym Madalena, słyszałam przez cały poprzedni sezon. Że koniecznie muszę przepłynąć się tym statkiem, że koniecznie muszę mieć Madalenę w swojej ofercie. Do momentu otworzenia naszego pierwszego lokalnego biura w Dassia, logistycznie było to właściwie niemożliwe. Ale nasze biuro w Dassia, rozwiązało wiele logistycznych spraw!

Czym są wycieczki statkiem Madalena i dlaczego od kilku lat jest na Korfu o nich tak głośno?

 

Madalena, Gouvia

Załoga Madalena

 

W tym sezonie Madalena została uznana za najlepszą wycieczkę rejsową na całej Korfu wg opinii wystawionych na Trip Advisor. I rzeczywiście, wszyscy turyści są tą wycieczką zachwyceni! TUTAJ! możecie sprawdzić sami opinie na Trip Advisor!

Madalena to nazwa statku, który jest stosunkowo niewielki. Może na niego wejść nie więcej niż 80 osób. A cały rejs jest alternatywą w stosunku do dłuższych rejsów poza Korfu. Rejsy Madaleną spodobają się przede wszystkim osobom, które podczas rejsu chcą nie tyle aktywnie zwiedzać, co zwyczajnie relaksować się i dobrze bawić, przebywając na morzu. Rejsy odbywają się w mniejszych grupach, a całość nie jest ani długa ani forsowna.

TU! przeczytasz wszystko na temat pogody na KORFU.

 

Północno – wchodnie wybrzeże Korfu, którym odbywa się rejs Madalena

 

Rejsy Madaleną rozpoczynają się  w niewielkim porcie w Gouvia, w środkowej części Korfu. Na sam początek dnia jest kawa i ciacho i tak zaczyna się rejs. Madalena zaczyna opływać północno – wschodnie wybrzeże Korfu, które jest uznawane za najbardziej zielone. Z perspektywy morza widać: Dassię, Ipssos, Barbati, Nissaki i Koulurę.  Po godzinie spokojnego rejsu, dopływa się do przepięknej, długiej  plaży św. Stefana, która jest dostępna jedynie od strony morza. Tam są dwie godziny czasu na plażowanie, a w międzyczasie załoga statku organizuje pyszne barbeque. Po godzinie plażowania, można jeść do woli!

TU! zobaczysz nasz filmik z KORFU.

 

Plaża św. Stefana

Przystanek na plażowanie i bbq

Załoga przygotowuje bbq na plaży św. Stefana

Plaża św. Stefana z widokiem na Agia Saranda w Albanii

 

Następnie jest droga powrotna. Przed Nissaki statek zatrzymuje się przy niewielkiej grocie. Można zejść, albo zeskoczyć ze statku i tam wpłynąć. Widoki są powalające. Miesza się błękit morza z zielenią tej części wyspy. To jest jeszcze nie koniec, bo po odpłynięciu jest kolejny przystanek na kawę lub następne plażowanie w Nissaki.

TUTAJ! zobaczysz jak Grecy mówią  i pokazują “tak” i “nie”.

 

Madalena znów rusza w drogę!

Grota przy Nissaki

Ja też sterowałam! Buziaki!!!

Wybrzeża Nissaki

Plaża w Nissaki

 

Podczas powrotu, też wiele się dzieje. Załoga organizuje bitwę na wodę, greckie tańce i zabawy.

W czym tkwi cały fenomen tej wycieczki i fakt, że z roku na rok zainteresowanych tak  przybywa? Załoga Madalena robi absolutnie wszystko(!!!), żeby turysta spędził czas jak najlepiej. Tę troskę, zainteresowanie, zaangażowanie na 100% czuć dosłownie na każdym kroku. Naprawdę, jestem pod potężnym wrażeniem tego jak pracuje kapitan Spiros i jego załoga.

 

Informacje dodatkowe:

– w rejsie Madalena mogą uczestniczyć turyści z Gouvia, Dassia, Ipssos, Ag. Gordis lub osoby, które są w stanie same dojechać do Gouvii

–  w cenie wycieczki wliczone jest wszystko! (również bbq, poczęstunki, wino oraz napoje)

– program wycieczki rozpoczyna się o godzinie 10.30, a kończy o 17.15.

 

 

Jeśli chcesz zarezerwować tę wycieczkę, napisz na naszego maila:

kontakt@salatkapogrecku.pl

 

Zapoznaj się z naszą ofertą wycieczek fakultatywnych po Korfu:

salatkapogrecku.pl

 

Port w Gouvia, gdzie odpływa Madalena

Autobus Madalena, do transferów

 

 

WIDOKI KORFU! Jak wygląda nasza wycieczka?… niedziela, 27 maja 2018

 

Rajska Plaża, Korfu

 

WIDOKI KORFU to jedna z naszych trzech głównych wycieczek. Jest to trasa, podczas której zobaczycie wszystkie najpiękniejsze pod względem widokowym miejsca na Korfu. Gwoździem programu tej wycieczki, jest najbardziej wydłużona wersja rejsu w Paleokastritsy oraz plażowanie na Rajskiej Plaży, która jest uznawana za najpiękniejszą plaże na całej Korfu. Dokładny plan tej trasy znajdziecie na naszej stronie:

https://salatkapogreckuwpodrozy.pl/pl/wycieczki-po-korfu/

Natomiast niżej filmik, gdzie zobaczycie jak dokładnie wyglądają miejsca, które zwiedzamy podczas tej wycieczki.

 

 

Przewodnik po KORFU, cz. 25 – Historia Korfu – ZARYS. Co turysta powinien wiedzieć o przeszłości wyspy?… 24 lutego 2018

Widok na Starą Fortecę, miasto Korfu

 

Przed przejściem do sedna, dwie sprawy. Po pierwsze, turysta na wakacjach o historii wyspy nie „powinien”, ani tym bardziej nie „musi” nic wiedzieć. Wakacje, to wakacje! Więc słowa typu „muszę”, „powinienem”, „trzeba”, można wykasować ze słownika. Ale  taki właśnie tytuł jakoś tak pasował mi do tego postu, więc mam nadzieję, że to określenie wybaczycie…;))) Po drugie… Teoretycznie, zarys historii wyspy, powinien być pierwszym postem z PRZEWODNIKA PO KORFU. A jest dopiero 25-ty. Dlaczego? Uznałam, że żeby dobrze napisać taki post, potrzebne mi będzie trochę doświadczenia. Dopiero teraz, z ręką na sercu czuje się na siłach, żeby taki post napisać, zawierając to co naprawdę najważniejsze i jednocześnie nie zanudzając. Mam nadzieję, że mi się udało! Miłego czytania! Zaczynamy…

***

Pierwsze, zupełnie pierwsze ślady cywilizacji na Korfu, przypadają na epokę Paleolitu. To właśnie wtedy na terenie południowo – zachodnim, gdzie dziś znajduje się zamek Gardiki (niestety nieudostępniony do zwiedzania), odnaleziono pierwsze artefakty, czyli proste przedmioty świadczące, że na tym terenie mieszkali ludzie. Mówimy o okresie 150 tyś. – 100  tyś. p.n.e. Taka data naprawdę robi wrażenie. Jednak cywilizację w pełnym tego słowa znaczeniu wprowadzili na Korfu  Feakowie, którzy bardzo często pojawiają się w podaniach mitologicznych. Z Feakami mamy mały problem, bo tak naprawdę nie do końca jest pewne co zostało zafałszowane przez mitologię, a co jest historyczną prawdą. Jest jednak pewne, że w okresie starożytnym to właśnie oni rozwijali na wyspie cywilizację, dlatego też Korfu często jest nazywana Wyspą Feaków. Feakowie byli wspaniałymi żeglarzami i podobno uwielbiali cieszyć się życiem. Dobrze zjeść, tańczyć, bawić się, śpiewać. Prawdopodobnie z powodu ogromnej gościnności Feaków, Odyseusz rozciągnął swój pobyt na Korfu, czy też inaczej Scherii, która była jego ostatnią przystanią przed powrotem do rodzinnej Itaki.

Już od czasów starożytnych Korfu stanowiła scenę militarnych starć, systematycznie toczyły się tu liczne walki. Od III w. p.n.e. do końcówki IV w. n.e. była w rękach Rzymian, stanowiąc jedną z najważniejszych rzymskich baz morskich. W tym czasie Korfu odwiedził Neron, Juliusz Cezar, Cyceron. Od samej końcówki IV w. n.e. do połowy wieku XIII Korfu należeć będzie do Cesarstwa Bizantyjskiego. Jest to okres, kiedy na Korfu przelewa się krew. Wyspę nawiedzają Wandale, Goci, Saraceni. Korfu przez cały ten okres przeżywa również najazdy piratów. W celach obronnych zostają wybudowane największe budowle fortyfikacyjne wyspy – Stara Forteca i Zamek Angelocastro (więcej o zamku przeczytasz TUTAJ!). Na ponad wiek (1267 – 1386) wyspa przechodzi w ręce Andegawenów, a następnie rozpoczyna się długi okres panowania Wenecjan.

Wenecjanie rządzili na Korfu ponad cztery wieki (1386 – 1797) i to właśnie ich wpływ najmocniej odczuwalny jest do dzisiejszego dnia. Nic nie jest czarno – białe i pomimo, że Korfu, podobnie jak pozostałe Wyspy Jońskie (TUTAJ! znajdziesz przewodnik po wyspie Zakinthos) była pod dominacją wenecką, Wenecjanie zrobili dla wyspy dużo dobrego. Do dzisiejszego dnia Korfu porasta około 4 mln drzew oliwnych, co w praktyce oznacza, że oliwki rosną właściwie wszędzie. To Wenecjanie wpadli na pomysł, żeby posadzić drzewka oliwne i tym samym zmonopolizować rynek oliwny. Do dzisiejszego dnia wiele drzew na Korfu, doskonale pamięta czasy Wenecjan (TU! przeczytasz więcej o oliwkach na Korfu). Cała architektura miasta Korfu, czy też licznych wiosek, jest również typowo wenecka. Dlatego przechadzając się po mieście Korfu, często można mieć wrażenie, że nie jest się w Grecji, a spaceruje się po miniaturze Wenecji. Kolorowe kamienice, wąskie, poplątane uliczki, dzwonnice świątyń które wychodzą poza korpusy brył budynków – to wszystko cechy architektury  weneckiej.

Wenecjanie strzegli Korfu jak oka w głowie. Stąd do dziś wyspa jest uznawana, że jeden z najlepiej fortyfikowanych obszarów Europy. Dlaczego Wenecjanie tak bardzo strzegli wyspy? Chodziło o Turków. Jeśli Turcy zdobyliby Korfu, przeszliby dalej na zachód. Mimo licznych najazdów tureckich, Korfu szczyci się tym, że Turcy nigdy wyspy nie zajęli. Biorąc pod uwagę ich liczebność i siłę, to jest naprawdę niesłychane osiągnięcie.

Po czterech wiekach panowania weneckiego, wyspa na trzy lata przechodzi w ręce Francji. Jest to okres przypadający na panowanie Napoleona Bonaparte, który podobno w Korfu się zakochał. Następnie (1799 – 1807), trwa krótki okres okupacji rosyjsko – tureckiej, po którym wyspa znów przechodzi do rąk francuskich (1807 – 1814). W tym okresie powstaje Akademia Jońska, która w przyszłości stanie się pierwszym greckim uniwersytetem, a Uniwersytet Joński prężnie działa do dziś. Francja – elegancja! Kiedy Francuzi posiadali Korfu w swoich rękach, postanowili nieco upiększyć miasto Korfu. Wtedy powstaje reprezentacyjna ulica Liston (więcej przeczytasz TU!) i wtedy zostaje zagospodarowany Plac Spianada, który jeszcze w okresie weneckim był również polem bitewnym.

Z rąk francuskich, Korfu przechodzi do rąk brytyjskich (1816 – 1864). Brytyjczycy porządkują układ administracyjny wyspy, doprowadzają wodę pitną do miasta Korfu. Tuż obok ulicy Liston, stawiają wielki pałac św. Michała i św. Jerzego oraz pałac Mon Repo, w którym przyszedł na świat mąż królowej Elżbiety – Filip II. Jeden z najbardziej charakterystycznych dla Korfu owoców – kumkwat (przeczytaj TU!), został wprowadzony na wyspę również przez Brytyjczyków.

Rok 1864, to jedna z najważniejszych dat dla Wysp Jońskich. To właśnie w tym roku 21 maja, Wyspy Jońskie razem z Korfu, są znów włączone do Grecji. Wielka radość dla Korfu! Ale trzeba przyznać uczciwie, że wieki panowania najpierw Wenecjan, następnie Francji, a później Wielkiej Brytanii, pozostawiły na wyspie wiele dobrego. Przechodząc do Grecji, Korfu stała mocno jeśli chodzi o ekonomię, gospodarkę, rolnictwo. Edukacja również miała się świetnie. Korfu była przy tym wyspą bardzo otwartą na świat.

Pierwsza i druga wojna światowa, to podobnie jak w innych częściach Europy, okres wielu zniszczeń. Do dziś Korfu cieszy się wielką sympatią wśród Serbów, ponieważ w czasie I wojny światowej, na Korfu schroniło się 150 tyś.  serbskich żołnierzy i serbski rząd.  W okresie drugiej wojny, pojawia się smutny akcent polski. Wszyscy Żydzi, którzy w mieście Korfu mieli swoją dzielnicę, zostali przetransportowani i zgładzeni przez nazistów w Oświęcimiu. Do dziś, obok Nowej Fortecy znajduje się ich pomnik.

Na Korfu mówi się, że jest to wyspa szczęścia. Wiele osób wierzy, że to również za sprawą opieki patrona wyspy – św. Spirydona (więcej przeczytasz TU!) wyspę ominęło potężne trzęsienie ziemi, które w 1953 roku zrównało z ziemią Kefalonię, Zakinthos, Itakę.  Do dziś Korfu jest jedyną wyspą, gdzie tak wspaniale zachowała się architektura wenecka. Poza zniszczeniami z II wojny światowej – ocalało wszystko. Między innymi dlatego Korfu była pierwszą wyspą, która odkryła swój potencjał dla turystów.

Kiedy inne Wyspy Jońskie zmagały się ze zniszczeniami po katastrofalnym trzęsieniu ziemi, na Korfu przylatywały pierwsze samoloty zapełnione turystami z Francji. Jest sam początek lat 50-tych.  Wtedy to turyści ponownie odkrywają wyspę. Ponownie, bo pierwsze wzmianki, że jest to „raj na ziemi” pojawiają się w listach i pamiętnikach żeglarzy z XVIII wieku. Wyspa jest piękna, więc pojawiają się kolejni i kolejni, którzy to właśnie tutaj chcą odpoczywać.

Lepszej reklamy nie można było sobie wymarzyć. W 1981 na Korfu zostaje nakręcony James Bond „Tylko dla Twoich Oczu” (wszystko o tym filmie przeczytasz TU!). O Korfu dowiaduje się cały świat i wtedy też ma miejsce prawdziwy turystyczny boom. W 2007 stara część miasta Korfu, zostaje wpisana na listę UNESCO.  Do dzisiejszego dnia, jest to jedna z najbardziej turystycznych wysp Grecji. Ale skarbem Korfu jest to, że oddalając się nieco od utartych turystycznych szlaków, wciąż zobaczyć można typową, oddaloną od komercji Grecję.

Do dzisiejszego dnia spacerując po mieście Korfu widać barwną mozaikę najróżniejszych wpływów. Uliczki miasta, wciąż kryją w sobie typowo wenecką atmosferę. Ulica Liston, od wieków swoim szykiem, przypomina Paryż.  Pałac św. Michała i św. Jerzego, jest wspomnieniem po czasach brytyjskich. A wielka Stara Forteca to znakomity dowód świetności wyspy w czasach bizantyjskich. Cała ta barwna mozaika, pomimo upływu wieków, błyszczy do dziś.

TUTAJ! przeczytasz o tym co wiąże cesarzową Sisi z Korfu.

TU! przeczytasz o pałacu Achillion.

TUTAJ! przeczytasz co warto kupić na Korfu.

TU! przeczytasz o atrakcjach Korfu.

 

BIBLIOGRAFIA

  • Corfu. A Complete Toursit Guide, Maria Mavromataki, Haitakis Pubilcations, Ateny, 1998
  • A Brief History of Corfu, Dim. Chr. Lappas, X.P. Kosmos Publications, Ateny, 2015
  • Essential Corfu, Aliki Katsarou, Fileni Lorandou, Corfu Port Authority SA, 2017

 

Z CYKLU: zacznij lekko poniedziałek – Doświadcz z nami Korfu! Nasz nowy filmik… poniedziałek, 19 lutego 2018

 

U nas przygotowania do sezonu 2018 trwają już na całego! To lato będzie dla nas szczególne, bo będziemy obchodzić okrągłą rocznicę – już piąty rok na Korfu! Ale ten czas gna! To już pełnych pięć lat!  Właśnie skończyliśmy z Janim nasz nowy filmik opowiadający o nas, o naszych wycieczkach, o Korfu. Zobaczcie Korfu w najpiękniejszym wydaniu i posłuchajcie naszej historii!

 

 

Przewodnik po KORFU, cz. 24 – Zamek Angelocastro… środa, 17 stycznia 2018

Zamek Angelocastro

 

Bez dwóch zdań, jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na całej Korfu. Co prawda, żeby dostać się na sam szczyt, zwłaszcza w środku lata, trzeba się trochę namęczyć ale widok, jaki rozpościera się z twierdzy, rekompensuje wszystko. Niczym nieograniczona panorama na Morze Jońskie, które niepostrzeżenie przechodzi w Adriatyk powoduje, że dosłownie uginają się nogi. Czasami, kiedy pogoda jest dobra, widać jak linia horyzontu się ugina. Idealny dowód, że Ziemia naprawdę jest okrągła. Całe połacie mięsistych gajów oliwnych, przepruwają serpentyny cienkich dróg. A morze tuż przy poszarpanym wybrzeżu, przybiera wszystkie możliwe odcienie błękitu.

 

Zamek Angelocastro znajduje się w północno – zachodniej części Korfu. Żeby do niego dojechać, trzeba mieć  doświadczenie za kierownicą, bo droga jest wymagająca. Jadąc na północ z Paleokastritsy, trzeba najlepiej kierować się na Makrades, a następnie wjechać do niewielkiej wioski – Krini, z typową wenecką zabudową. Najpierw przejeżdża się przez oliwny gaj, który wygląda jak scenografia do baśni. Kiedy wyjeżdża się z oliwnego gaju, zaczyna się zabawa. Droga jest bardzo wąska i ma bardzo ostre zakręty. A niżej jest już przepaść.

Kiedy nagle wyłania się widok na potężny zamek, zazwyczaj każdemu opada szczęka. Ruiny genialnie wpisują się w przepiękny krajobraz na Morze Jońskie, gaje oliwne i pokręcone drogi. Żeby dojść na sam szczyt zamku, potrzeba około pięciu, dziesięciu minut wchodzenia po schodkach. Do dziś z samego zamku niewiele zostało. A tym, co najbardziej przyciąga tu turystów, jest nieziemski widok. Z naszymi wycieczkami jeździmy tam kilka razy w tygodniu (sprawdź ofertę wycieczki WIDOKI KORFU) i daję słowo, że trudno znaleźć kogoś, kto nie jest zachwycony.

_______________

TUTAJ! przeczytasz o historii cesarzowej Sisi.

TU! dowiesz się wszystkiego o Pałacu Achillion.

Z historią zamku jest spory problem. Nie ma rzetelnych opracowań, wiele rzeczy do dziś nie ustalono, w wielu źródłach są nieco sprzeczne fakty, a w przewodnikach podawanych jest zazwyczaj kilka bardzo ogólnych informacji.

Najprawdopodobniej, teren zamku był fortyfikowany już w V/VI wieku. Dlaczego? Korfu właściwie od zawsze była teatrem militarnych starć, więc trzeba było dobrze jej bronić. Zamek Angelocastro, którego ruiny podziwiać można do dzisiaj, powstał na początku XIII wieku.

Skąd wzięła się nazwa tego bizantyjskiego zamku? Fundatorem był  Michael I Angelus Comnenus, władca Epiru. Nazwa zamku,  najprawdopodobniej pochodzi od imienia ojca Michaela I – Angelusa i jednocześnie drugiego imienia władcy Epiru. Do zabudowań zamku należy mały kościół Archanioła Michała, który jest najwyższą częścią całości zabudowań. Najpewniej z tego względu,  od nazwy niewielkiego kościoła, często niektórzy błędnie(!) nazywają zamek – Zamkiem Anioła.

 

________________

TUTAJ! dowiesz się co na Korfu robił James Bond!

Cała budowla znajduje się 300 metrów nad powierzchnią morza, na bardzo stromym klifie. Takie umiejscowienie zamku, miało rzecz jasna funkcje strategiczną. Zamek stanowił rewelacyjny punkt obserwacyjny. Co istotne, pomimo że odległość od miasta Korfu, to całe 25 km, samo miasto z zamku jest widoczne, co znaczyło że była możliwość informowania miasta w przypadku zbliżającego się zagrożenia.  Zamek, razem ze Starą i Nową Fortecą w mieście Korfu, należy do trzech największych zabudowań fortyfikacyjnych wyspy. To właśnie między innymi dzięki niemu, Korfu mogła się uchronić przed ciągłymi najazdami wrogów, systematycznymi „odwiedzinami” piratów i to między innymi dzięki tej budowli, wyspa nigdy nie została zajęta przez Turków.     Wiemy, że kiedy w 1386 roku Korfu była przejmowana przez Wenecjan, zamek był w bardzo dobrym stanie. Od wieku XIX budowla była całkowicie opuszczona, a do dziś pozostały już tylko ruiny.

Do zamku od samego dołu prowadzą schody, prosto do głównej bramy wejściowej. Na najwyższym punkcie znajduje się niewielki kościół Archanioła Michała. W obrębie zabudowań są dwie kaplice: Agios Ioannis i Agia Kiriaki z malowidłami najprawdopodobniej z XVIII wieku, wieża znajdująca się przy głównym wejściu oraz dwie cysterny. Do dziś zachowały się zagadkowe doły wydrążone w skale, które wielkością i kształtem przypominają kształt leżącego ciała człowieka. Co prawda oficjalnie nie jest wyjaśniona ich dokładna funkcja, ale według mieszkańców wyspy, to właśnie w tych dołach torturowano schwytanych piratów, którzy leżąc w nich, w wielkich męczarniach umierali wysychając na słońcu.

_______________

TUTAJ! przeczytasz wszystko na temat pogody na Korfu.

Dojazd do zamku jest trudny. Więc mimo, że jest to jeden z najważniejszych zabytków i jedno z najpiękniejszych miejsc na Korfu, nawet w szczycie sezonu nigdy nie ma tu tłumów turystów. Zamek Angelocastro jest uznawany za jeden z najważniejszych zamków w całej Grecji.

Nasza wycieczka, w drodze na zamek

Informacje praktyczne

  • jeśli wybierasz się do Zamku Angelocastro, koniecznie pamiętaj o sportowym obuwiu i nakryciu głowy.
  • według oficjalnych informacji, wejście na zamek kosztuje 2 €. Praktycznie nikogo nie ma nigdy w kasie, więc wchodzi się za darmo.
  • jeśli będziesz zwiedzać zamek, obok znajduje się tawerna z fantastycznym jedzeniem. Miejsce godne polecenia! Można zatrzymać się tam na obiad lub na kawę.

Ciekawostka

Przy klifie, na którym znajduje się zamek, są dwie przepiękne, samotne plaże, do których można dostać się z portu z Paleokastritsy. Plaże robią ogromne wrażenie, zazwyczaj nikogo na nich nie ma. Jeśli chcesz się do nich dostać, możesz zamówić specjalny rejs na plaże pod Zamkiem Angelocastro, z niewielkiego portu w Paleokastritsy.

Bibliografia

Corfu. A Complete Tourist Guide, Maria Mavromataki, Haitalis Publications, Athens, 1998, s. 169

A Breif History of Corfu (from ancient years to modern days), Dim. Chr. Lappas, X.P. Kosmos Publications, Athens, 2015, s. 106

Essential Corfu the Pocket Guide, Aliki Katsarou i Fileni Lorandou, Corfu Port Authority SA, 2017, s. 89

Ulotka informująca z zamku, Stamatis Chondrogiannis i Nikolaos Vranikas, Ministry of Culutre and Tourism, 2012