10 trików, jak dać radę w czasie tajfunu pracy… sobota, 3 listopada 2018

 

Pamiętam… Matko! Jak tego dnia byłam zmęczona… Krótka drzemka na Rajskiej Plaży 🙂

 

Moja praca pilota wycieczek i jednocześnie właściciela firmy, jest bardzo specyficzna. Kiedy na Korfu mamy szczyt sezonu, pracuję na trzy zmiany. Telefon przestaje dzwonić grubo po 23 w nocy, a zaczyna już od siódmej rano. I tak cały dzień. Pięć godzin snu, to jest prawdziwy luksus. Cały czas coś się dzieje, cały czas coś jest do załatwienia. I tak od rozwiązania jednego problemu, do następnego. Ciągle w drodze, ciągle w biegu. A kiedy jest już dzień wolny, to w dużej jego części trzeba nadrobić tak cenny w sezonie sen. Praca w turystyce jest czasem niemożliwie intensywna, ale to dlatego, że trwa tylko kilka miesięcy. Pojęcie doby, czy też weekendu – nie istnieje!

Jest ciężko. Ale po kilku latach pracy w turystyce wyrobiłam sobie kilka nawyków, które pozwalają mi pracować zachowując choć częściową równowagę. Oto one! A czy Wy macie swoje sposoby, na przetrwanie tajfunu pracy??? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!

 

SMOOTHIE  Z PIETRUSZKI

Bez niego nie wyobrażam sobie poranka! Jest to mój pierwszy posiłek każdego dnia, który dostarcza energii, witamin, wszystkiego co zdrowe. Robi się szybko, a wypija jeszcze szybciej. Czasem to smoothie wypijam czekając na czerwonym świetle w drodze na wycieczkę. Nawet po sezonie, pije je każdego dnia, przez cały rok!

Łyżka miodu rozpuszczona w szklance wody (przygotowana wcześniej w nocy), sok z połówki cytryny, natka pietruszki, banan, czasem imbir. Całość bardzo dobrze zblendować i wypić jak najszybciej!

TU! przeczytasz jak zrobić smoothie z pokrzywy!

 

KRÓTKIE DRZEMKI

Praca w turystyce nauczyła mnie zapadać w krótkie drzemki dosłownie wszędzie. Jest to bardzo przydatna umiejętność. Nawet kwadrans zamknięcia oczu, uspokojenia się, wyłączenia ze środowiska, pomaga naładować baterie.

 

ZESTAWY UBRAŃ

Kiedy wstaje rano, ostatnie na co mam czas, to myślenie w co się ubrać. Nad zestawami ubrań do pracy, myślę już zimą! Dobieram wszystkie elementy letniej garderoby z wielką przyjemnością. Koszulki, szorty, czy też sukienki, wygodne i zdrowe dla moich stóp buty. Wszystko jak najprostsze i jak najlepszej jakości. Latem mam kilka zestawów ubrań, podzielonych tematycznie na typ wycieczki i pogodę. Wieczorem wystarczy wyprasować, a rano wkładać niemal automatycznie.

TU! zobaczysz naszą ofertę wycieczek po KORFU!

 

BLUETOOTH

Nie odkrywam tutaj Ameryki, ale bluetooth, to szalenie przydatne narzędzie. Kiedy mam chwilę wolnego i chcę gdzieś zadzwonić, mam wolne ręce. Mogę więc robić cokolwiek innego gadając przy tym spokojnie. Nie muszę też przerywać pracy jeśli wykonuje ją mechanicznie, kiedy ktoś do mnie dzwoni. A w sezonie ktoś dzwoni non stop!

 

FRYZJER, KOSMETYCZKA, ZAKUPY

Na kobiety działa cuda! Wizyta u fryzjera, kosmetyczki, nawet małe zakupy. Godzina u fryzjera, czy też kosmetyczki jest dla mnie jak mała terapia. Temat pracy znika i przez kilka chwil zajmuję się sobą! A dobry wygląd też poprawia samopoczucie! Czy nie mam racji?

 

NIEKTÓRE RZECZY MAM W NOSIE

W tym roku głównym problemem na Korfu, był wywóz śmieci. Fakt, śmieci częściowo zalały wyspę. Tak racja, był to bardzo duży problem. Ale hej! Przecież te śmieci wcale nie przysłaniały pięknych widoków wyspy! Te nadal były zniewalające… Wiele razy było mi naprawdę przykro, kiedy kończyliśmy wycieczkę, pokazując wszystkie najpiękniejsze miejsca na Korfu, a na koniec turyści powracali do tematu śmieci i mielili go bez końca. Było mi przykro, bo tak sobie myślałam:  „na co był cały ten dzień, cała ta wycieczka, skoro na koniec ktoś wspomina nadal tylko śmieci!”. To nauczyło mnie mieć pewne rzeczy w nosie. Nie mam wpływu na wszystko i nie mogę się wszystkim przejmować. Autentycznie! Zdrowo jest mieć zdrowy zwis na rzeczy, których nie można zmienić…

TU! zobaczysz nasz filmik z Delf!

 

BIAŁA I CZARNA  KOSZULKA

Dwa elementy mojej szafy, bez których nie mogę funkcjonować. Biała i czarna koszulka. Ale taka super biała i super czarna! Kiedy jestem nawet bardzo zmęczona, zakładając na siebie super białą, albo super czarną koszulkę ekstra jakości, nawet po nieprzespanej nocy, wygląda się świeżo! Magiczna moc prostej białej i czarnej koszulki!

 

OTACZAM SIĘ FAJNYMI LUDŹMI

Od dawna to praktykuję i działa cuda! Odcinam się od ludzi, którzy narzekają, obgadują, gadają cały czas o problemach. Wokół siebie mam zaufanych ludzi, z którymi przede wszystkim lubię pracować. Śmiejemy się, opowiadamy głupoty, non stop robimy żarty! Obecność takich osób dodaje mi energii!

 

KILKA CHWIL RELAKSU PRZED SNEM

Choćbym miała spać tylko trzy godziny, na kilka chwil przed snem, biorę książkę i czytam. Nie ważne, jedna, dwie, trzy strony. Nawet jeden akapit. Chodzi o to, żeby uspokoić myśli. Oderwać je od pracy. Przygotować mózg do relaksu. Zawsze na chwilkę przed snem!

TU! przeczytasz o moich 10-ciu sposobach na listopadową chandrę!

 

WIECZORNE WYJŚCIE – MIMO WSZYSTKO

Mimo wszystko… Często mimo potwornego zmęczenia, kiedy wiem że następnego dnia nie muszę rano wstać, idę w tango! Na imprezę, na drinka. Nic tak dobrze nie działa, jak oderwanie się od pracy, przebywanie w innym środowisku i zwyczajnie dobra zabawa!

 

 

WAKACJE NA KORFU cz. 6: Ceny w Grecji. Ceny na Korfu… środa, 25 kwietnia 2018

Ceny w Grecji

 

Ile co kosztuje w Grecji? Ile co kosztuje na Korfu? To dwa pytania, które zadajecie najczęściej przygotowując się na wakacje w Grecji, czy też wakacje na Korfu. Stąd dzisiejszy post!

Pewnie wiecie, że w Grecji płaci się w Euro. I nie ma co ukrywać, jest drożej niż w Polsce. O ile? To oczywiście zależy od tego co kupujecie i gdzie. Ale ogólnie rzecz ujmując, powiedziałbym że ceny w Grecji są wyższe o około 20%, niż te które mamy w Polsce.

Ceny, o których tu piszę są uogólnione. Zależą od tego co i gdzie kupujecie. Do dzieła! Jakie są ceny w Grecji i jakie są ceny na Korfu?

Sprawdź ofertę naszych wycieczek fakultatywnych po KORFU!

Przeczytaj o atrakcjach na KORFU!

Sprawdź jaka jest pogoda na KORFU!

*

CENY W SUPERMARKETACH

chleb (pół kilo, czyli jeden bochenek) – 0,80 €

mleko (1l) – 1,50 €

masło – 2,50 €

jogurt grecki (mały kubeczek) – 1 €

woda (duża butelka) – 0,80 €

jaja (6 sztuk) – 2,50 €

ser żółty (100 g) – 2 €

szynka (100 g) – 2,50 €

miód (500 g) – 10 €

oliwa z oliwek domowa (1l) – 7 – 10 €

mydło w kostce – 1 €

pasta do zębów – 2 €

szampon do włosów – 2 €

pomarańcze (1 kg) – 1 €

pomidory (1kg) – 0,70 €

 

benzyna (1l) – 1,60 – 1,80 €

 

CENY W TAWERNACH, RESTAURACJACH, KAWIARNIACH

souvlaki (kliknij TU!) – 3 €

pita gyros – 3 €

zestaw obiadowy w tawernie – 12 – 15 €

sałatka po grecku – 5 €

przystawki w tawernie – 4 – 5 €

kieliszek wina – 5 €

piwo – 4 – 5 €

espresso – 3 €

herbata – 3 €

świeży sok z pomarańczy – 4 €

 

USŁUGI

manicure – 10 – 15 €

pedicure – 15 – 20  €

masaż całego ciała – 20 – 25 €

fryzjer (ścięcie damskie + układanie) – 15 – 40 €

zagęszczanie rzęs – 25 – 30 €

dentysta (wypełnienie) – 50 – 60 €

 

UBRANIA i inne

W sklepach sieciowych – ceny ubrań i kosmetyków, są dokładnie takie same jak w Polce

sandały damskie – 20 – 100 €

okulary słoneczne od optyka – 70 – 300 €

ręcznik plażowy – 10 €

buty do pływania – 10 €

magnes na lodówkę – 2,50 €

kubek pamiątkowy – 5 €

 

 

 

Jak przygotować wakacje na Korfu, cz. 4: Jak wybrać się na Korfu na wakacje? Z biurem podróży, czy na własną rękę?… czwartek, 4 stycznia 2018

Monastyr Vlacherna na Kanoni, Korfu

 

Nad tym pytaniem dwoi się i troi wiele osób. Jak w zasadzie jest lepiej: jechać na wakacje na Korfu z biurem podróży, czy może zorganizować wszystko na własną rękę? Takie dylematy macie właśnie teraz! Bo to właśnie teraz trwa gorący okres wykonywania tego pierwszego kroku: kupowania wakacji na Korfu. Stąd dziś ten post!

Wszystko ma swoje plusy i minusy. Więc trudno o jednoznaczną odpowiedź. Są turyści, którzy będą się czuć dobrze, na odpowiednio dobranej opcji all inclusive, a są i tacy, którzy fantastycznie przygotują wszystko od a do z sami, mając przy tym sporo frajdy. Dokładnie tak samo jest z naszymi fakultatywnymi wycieczkami. Jest typ turysty, który nawet mieszkając blisko miasta Korfu, nadal będzie chciał je zwiedzić razem z przewodnikiem. Jest również i taki typ, zupełnie nie nadaje się na zorganizowaną wycieczkę. Jesteś typem pierwszym? Kliknij TU! żeby zapoznać się z naszą ofertą wycieczek fakultatywnych po Korfu.

Jakie są więc plusy i minusy każdej z opcji? I która z nich jest tańsza? Przeanalizujmy wszystko od początku…

 

WAKACJE NA KORFU Z BIUREM PODRÓŻY W TYPIE ALL INCLUSIVE

Wakacje organizowane przez biura podróży, są fantastyczną opcją dla rodzin szczególnie z młodszymi dziećmi i rodzicami,  którzy dużo i intensywnie pracują. Wtedy jest to wersja idealna. Kupujemy wakacje i niczym się nie przejmujemy. Lot, transfer, posiłki, atrakcje – wszystko jest zapewnione. Maluchy można oddać na sporą część dnia pod opiekę animatora i w tym czasie odpocząć sobie na plaży. Takie wakacje uwielbiają szczególnie mamy. Dlaczego? Odpada to uwierające każdego dnia pytanie: co dziś ugotować? Jedzenia jest do wyboru, do koloru. Można więc naprawdę odpocząć i bąblować na plaży i przy basenie. O każdy problemem zatroszczy się ktoś z recepcji lub rezydent. Turysta jest więc stale pod opieką i niczym nie trzeba się martwić.

Jakie są minusy? Wakacje w typie all inclusive, nie są opcją, przy której możemy dobrze poznać Korfu, czy też każdą inną grecką wyspę. Jest się często odizolowanym od prawdziwej Grecji. Częściej niż grecki, słyszy się język polski. A atrakcje serwowane podczas hotelowych wieczorków, potrafią być kiczowate. O gustach się nie dyskutuje, ale taniec Zorby w takim wydaniu, jest dość daleki od wersji prawdziwej.  Dla osób, które kochają zwiedzanie, poznawanie kultury i prawdziwego życia od podszewki, może być więc zwyczajnie – nudno.

Jeśli decydujesz się na wakacje w typie all inclusice, jakie hotele wybrać? Zaznaczam, że absolutnie nie jest to post sponsorowany. 5 hoteli, które wg mnie są na Korfu najlepsze, to:

1 Mayor la Grotta Verde w Agios Gordis lub Pelekas

2 Aeolos w Gastouri

3 Capo di Corfu w Lefkimmi

4 Roda Beach w Roda

5 Louis Kerkyra w Gouvia

Jeśli jesteś na etapie wyboru miejscowości – post z opisem wszystkich miejscowości jest TU!

Jeśli chcesz przeczytać opisy wszystkich najpopularniejszych hoteli na Korfu – kliknij TU!

 

WAKACJE NA KORFU ORGANIZOWANE OD A DO Z NA WŁASNĄ RĘKĘ

Taki typ wakacji sprawdza się najlepiej dla turystów, którzy lubią dobrze przygotować się do podróży i organizacja wakacji jest dla nich przyjemnością. Mają również na to czas.  Są przy tym nastawieni na aktywną turystykę i raczej nie usiedzą dłużej przy basenie. Ogromnym plusem wakacji organizowanych na własną rękę, jest to że Korfu można poznać dużo lepiej. Można również mieć wrażenie, że żyje się tuż obok typowej greckiej familii. Tak przecież często jest! Korfu, jak i najróżniejsze inne miejsca, przy takiej formie wakacji poznaje się dużo głębiej i prawdziwiej, bo jest się daleko od turystycznej komercji.

Jakie są minusy? Trzeba trochę się naszukać, samodzielnie dopiąć wszystko na ostatni guzik. Pamiętać również o wszystkim. Trzeba mieć więc czas na wertowanie internetu i sprawdzanie najróżniejszych ofert i możliwości. Niektórzy to uwielbiają, a inni zwyczajnie nie mają ani czasu ani ochoty.

Jeśli jesteś zainteresowany apartamentami w Paleokastritsy u greckich rodzin – wyślij do mnie maila z zapytaniem: kontakt@salatkapogrecku.pl

Ale… Ale… Co jest tańsze??? Czy wakacje z biurem podróży, czy organizacja całości na własną rękę? Sprawdzałam, kalkulowałam i pytałam. Jaka jest odpowiedź? Cena wakacji z biurem podróży jest mniej więcej taka sama jak wakacje organizowane na własną rękę. Tutaj jedna ważna uwaga! Jeśli ktoś jest na tyle sprytny i dobrze zorganizowany, może znaleźć tani lot. Jeśli lądowanie na Korfu jest za dnia, właściwie do każdej większej miejscowości można dostać się zwykłym autobusem. Jeśli i lot jest tańszy i na dodatek z lotniska do swoich apartamentów można dostać się autobusem – wtedy wakacje na własną rękę potrafią wyjść znacznie taniej. Wszystko jednak zależy od sprytu i umiejętności organizacyjnych turysty.

 

Jak najtańszym kosztem zorganizować wakacje na Korfu zupełnie na własną rękę? O tym będzie w kolejnym poście z tego cyklu w lutym!

 

 

Greckie sandały… niedziela, 3 września 2017

Jednym z najczęściej zadawanych pytań podczas naszych wycieczek po Korfu, jest pytanie:

Co (oprócz smakołyków) najlepiej kupić w Grecji?

Moja odpowiedź jest zawsze taka sama… greckie sandały!

Od momentu, kiedy  dziesięć lat temu moja noga pierwszy raz stanęła na greckim lądzie, zawsze latem noszę tylko i wyłącznie greckie sandały. Dlaczego? Po pierwsze, są piękne. Po drugie – bardzo wygodne. A po trzecie – są naprawdę dobre jakościowo.

 

TU! znajdziecie poprzedni post na  temat greckich sandałów. Jest to jeden z najczęściej czytanych postów na Sałatce. Dziś kolejna, nieco inna odsłona sandałowego posta.

W tym roku mój wzrok przyciągały te najprostsze i te najbardziej tradycyjne. Już od ponad miesiąca noszę sandałki, które widzicie na zdjęciu wyżej.  Jestem w nich obłędnie zakochana. Te właśnie buty, noszę teraz dzień w dzień. Naprawdę codziennie!

Dziś  kilka zdjęć z typowymi, greckimi sandałami. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jak się Wam podobają?

Gdzie można je znaleźć? Będąc na Korfu znajdziecie je w typowych sklepikach z pamiątkami. Jest ich naprawdę bardzo dużo. Ile kosztują? Standardowa cena to około 25€. Czyli… o połowę taniej niż w typowym, greckim sklepie z butami.

Z CYKLU: Jadę do Grecji na wakacje – Jak ekspresowo spakować się na wakacje?… poniedziałek, 29 maja 2017

Praktyka czyni mistrza. Dokładnie tak było w moim przypadku. Jeszcze kilka lat temu spakowanie walizki, zabierało mi cały boży dzień. A i tak podczas wakacji okazywało się, że czegoś tam zapomniałam. Od pięciu lat dwa razy w roku zmieniam miejsce zamieszkania. Mniej więcej dwa razy w roku mam większe podróże i wiele mniejszych wypadów. Zimą przeprowadzam się na miesiąc do Polski. A na całe lato na Korfu. Po pięciu latach  częstego  pakowania, opanowałam tę sztukę do mistrzostwa. Czy właśnie teraz pakujecie się na wakacje? Dziś pięć moich złotych sposobów jak zrobić to ekspresowo, bezstresowo, a przy tym o niczym nie zapomnieć!

1 ZMINIMALIZUJ ILOŚĆ RZECZY W DOMU

O minimalizmie w domu słychać ostatnio bardzo dużo. I bardzo dobrze! Nasz dom zaczełam systematycznie minimalizować jakieś 4 lata temu. Wywaliłam od razu wszystko co było  zbędne. Teraz w naszym domu rzeczy jest naprawdę bardzo mało. W mojej przestrzeni nie ma niczego co jest niepotrzebne. Co za tym idzie? Pakowanie idzie szybko i sprawnie bo rzeczy do spakowania jest po prostu mało!

2 WYZNACZ SOBIE CZAS NA PAKOWANIE

Na każdy wyjazd pakuje się dzień przed lub nawet w dniu wyjazdu. Kiedyś pakowanie zaczynałam kilka dni wcześniej, a przez to czułam się jakbym była na walizkach przez cały ten czas. Standardowo jeśli przeprowadzam się w inne miejsce, pakowanie nie zabiera mi więcej niż dwie godziny. Na wypady wakacyjne pakuje się w godzinę. Patrzę na zegarek, mówię sobie „start!” i robię wszystko, żeby zmieścić się w tym czasie. Nie rozciągam tego ani kwadransu dłużej!

3 KUPUJ DROGIE I DOBRE WALIZKI

Jeśli jadę za granicę, albo udaje się w długą podróż, nie ryzykuje tanimi walizkami. Nauczyło mnie tego doświadczenie. Oderwana rączka, albo koło, kiedy w  środku zawartość przekracza 20 kg, to nic fajnego. Mam jedną dużą, porządną walizkę, z którą zwiedziłam już pół Europy. Jedną małą, która jest idealnym bagażem podręcznym. I jeden świetny plecak, który przejechał ze mną sporą część Grecji. A propos… Jeśli zastanawiacie się jaką walizkę kupić do samolotu, pociągu lub  auta – cenne informacje znajdziecie na tej stronie: https://www.vivus.pl/moje-finanse/jest-okazja-jest-pozyczka/jaka-walizke-kupic-do-samolotu-autokaru-pociagu-lub-auta/

4 ZGODNIE ZE WSKAZÓWKAMI ZEGARA OBEJDŹ CAŁE MIESZKANIE

Kierując się ruchem wskazówek zegara obchodzę całe mieszkanie i dokładnie każde pomieszczenie. Zaglądam do każdej szafki i w każdą przestrzeń. Dzięki temu naprawdę nigdy o niczym nie zapominam. Wiem co gdzie jest i skąd daną rzecz zabrać.

5 SPRAWDŹ KILKA NAJWAŻNIEJSZYCH RZECZY

Kiedy już skończę, sprawdzam czy na sto procent mam te absolutnie  najważniejsze rzeczy: dokumenty, portfel, komórka + ładowarka, kalendarz, laptop i zestaw do makijażu (tak!tak!). Kiedy to już mam,  to w zasadzie bez innych rzeczy mogę się jakoś obejść. A później… Zasuwam zamek. Zapinam torbę i spokojnie udaję się w podróż. Zawsze wychodzę dużo wcześniej, tak żeby wszędzie być sporo przed czasem. Wtedy podróżowanie to sama przyjemność!

A czy Ty masz swoje sposoby na pakowanie? Jeśli tak – koniecznie podziel się nimi w komentarzach!

Jak przygotować wakacje na Korfu, cz. 3: Pogoda na Korfu… piątek, 21 kwietnia 2017

Miasto Korfu

Miasto Korfu

Dwa najczęściej pojawiające się pytania, które dostaję od Was w mailach, to: 1) którą miejscowość na Korfu wybrać? 2) które hotele są godne polecenia? Wszystko na temat miejscowości na Korfu przeczytacie TU! Natomiast TUTAJ! przeczytacie wszystko na temat najpopularniejszych hoteli. Pytaniem, które powtarza się z równą częstotliwością, jest:

JAKA POGODA JEST NA KORFU???

To oczywiste! Każdy chce wiedzieć na jaką pogodę ma się przygotować. W tym poście znajdziecie wszystkie informacje na temat pogody na Korfu.

P.S. Jeśli są jakieś tematy, które chcecie by zostały omówione w tym cyklu – zostawcie swoje pomysły w komentarzach. Nowe posty, które ułatwią Wam organizację wakacji na Korfu —>>>  w przygotowaniu!:D

MAJ

Maj jest rewelacyjnym miesiącem na odwiedzanie Korfu, dla osób z bardzo małymi dziećmi oraz dla seniorów. Dlaczego? Nie ma jeszcze upałów, więc pogoda na pewno nie będzie męcząca. Poza tym, turystów w maju jest zdecydowanie mniej. Pogoda jest wymarzona na zwiedzanie, podróżowanie po wyspie i długie spacery. Jest to sam szczyt wiosny, więc Korfu tonie w kolorach! Wszystko w maju kwitnie.

Minusem maja jest to, że może być jeszcze dość chłodno. Średnia temperatura to nieco powyżej 20 stopni Celcjusza. Zwłaszcza na początku maja, może być stanowczo za chłodno na kąpiele i plażowanie. Jeśli na Korfu wybierasz się w maju i chcesz plażować – wybierz miejscowość położoną po wschodzniej stronie Korfu, bo tam woda jest zdecydowanie cieplejsza.

Jadąc na Korfu w maju koniecznie pamiętaj by mieć ze sobą sweter i letnią kurtkę. Wieczory mogą być chłodniejsze. Co prawda nie jest to pora deszczowa, ale zdarzają się  deszcze. Coś na deszcz, też więc się przyda!

CZERWIEC

Pierwsza połowa czerwca często nie przypomina jeszcze typowego  greckiego lata. Na wszelki wypadek trzeba mieć ze sobą sweter, bo w pierwszej połowie czerwca potrafi być nieco  chłodniej. Z drugą połową czerwca robi się zdecydowanie coraz cieplej. Czerwiec będzie zatem idealnym miesiącem dla osób, które lubią kiedy jest ciepło, ale nie znoszą upałów. Można nastawiać się na temperatuję w okolicach 25 – 30 stopni.

Na wszelki wypadek, choć w czerwcu jest to już rzadkością, możesz zabrać coś na deszcz.

Zwłaszcza w drugiej połowie czerwca jest już na tyle ciepło, że można plażować i kąpać się na całego. Przyznam szczerze, że subiektywnie czerwiec jest wg mnie chyba najlepszym miesiącem na wakacje na Korfu. Jest ciepło, ale nie upalnie. I wszystko wciąż tonie w kolorach. Można przyjemnie zwiedzać i jednocześnie plażować.

LIPIEC

Zdecydowanie najbardziej gorący miesiąc na Korfu. Temperatury w dzień często sięgają grubo ponad 30 stopni. Kto lubi greckie upały – zapraszamy w lipcu. Jest naprawdę gorrrąco! Jak radzić sobie z upałami – o tym przeczytasz TUTAJ!

Idealna pogoda na plażowanie, byczenie się na leżaku oraz pływanie. Dlatego lipiec będzie idealny dla osób, które nastawiają się  przede wszystkim na kontakt z morzem. Zwiedzanie Korfu w lipcu potrafi być nieco męczące. Ale jeśli ktoś chce – dlaczego nie! Nad wakacjami na Korfu w lipcu powinny zastanowić się poważnie osoby starsze, osoby z problemami z sercem i z malutkimi dziećmi. Jeśli ktoś lubi upały, będzie czuć się świetnie. Ale powiedzmy wprost – w lipcu potrafi być gorąco jak w piekarniku!

SIERPIEŃ

Pierwsza część sierpnia jest zdecydowanie upalna (około 30 stopni Celcjusza w dzień). Sytuacja przedstawia się bardzo podobnie jak w lipcu. Ufff… Osoby, które pracują na  Korfu,  w sierpniu często przeżywają kryzys, bo są już zmęczone upałami. Błagam… Nie krzyczcie wtedy na kelnerów;P W drugiej połwie sierpnia, robi się troszkę jakby chłodniej, szczególnie w nocy.  Korfu w sierpniu najbardziej spodoba się osobom, które nastawione są na wypoczynek nad morzem.

WRZESIEŃ

Robi się chłodniej. Średnia temperatura w dzień to około 25 – 28 stopni Celcjusza. Nadal szczególnie w pierwszej połowie września jest to idealny czas na kąpiel i plażowanie. Jednak uwaga… Po drugiej połowie września pogoda na Korfu robi się niepewna, rozpoczyna się już pora deszczowa. I zaczyna się prawdziwa rosyjska ruletka. Jednego dnia  może cały czas padać, a  drugiego  może być śliczne słońce. Dlatego jadąc na Korfu szczególnie w drugiej połowie września,  trzeba mieć ubrania i na lato, i na jesień, a szczególnie na deszcz! Ponieważ pogoda robi się chłodniejsza, wrzesień sprawdzi się fantastycznie dla osób starszych i tych, które mają malutkie dzieci.

PAŹDZIERNIK

Rosyjska ruletka na całego! Może być przepięknie, tak że w pierwszej połowie października można jeszcze popływać. Ale pamiętaj, że nawet w Grecji jest to już jesień! Trzeba mieć ze sobą ubrania i na lato i na jesień, a szczególnie na deszcz!  Pogoda na Korfu jest wtedy bardzo zmienna, dlatego trzeba być przygotowanym na wszystko. Co robić, kiedy na Korfu pada? O tym przeczytasz w TYM poście!

W porównaniu do greckiego kontynentu, na Korfu jest mimo wszystko nieco chłodniej. Dla osób, które lubią Grecję, ale nie gustują w upałach, z pewnością idealny będzie czerwiec i wrzesień. Na Korfu jest zazwyczaj chłodniej niż dla przykładu na Krecie, która jest już dość blisko Afryki. Wielkim atutem Korfu jest ta niesamowita zieleń. Kiedy  jest zielono, to zanczy że pory deszczowe występują częściej. Jadąc więc na Korfu na samym początku sezonu i na  jego końcu, koniecznie nastawcie się na to, że może padać! I to tak… konkretnie:D

Jeśli masz ochotę zwiedzić KORFU -> sprawdź naszą ofertę wycieczki MIEJSCA KORFU!

Jeśli masz ochotę wypocząć jednocześnie zwiedzając KORFU –>> sprawdź ofertę wycieczki WIDOKI KORFU!

Jeśli masz ochotę dowiedzieć się wszystkiego o kuchni Korfu i Grecji —>>> sprawdź ofertę wycieczki KUCHNIA KORFU!

Jeśli chcesz dowiedzieć się wszystkiego na temat atrakcji Korfu —->>>> poczytaj naszą podstronę ATRAKCJE KORFU!

Jeśli masz jakieś pytania, napisz maila: kontakt@salatkapogrecku.pl

Zostawić wszystko i zacząć nowe życie w Grecji. A raczej o tym, dlaczego… tego nie robić?… sobota, 3 grudnia 2016

„Mam ochotę  zostawić moje życie. Rzucić wszystko. Wyjechać i od zera zacząć mieszkać właśnie w Grecji. Czy możesz mi powiedzieć – jak ja mam to zrobić?”. To pytanie powraca do mnie jak boomerang. Kiedy rozmawiam z turystami w czasie sezonu, a później chwilę po tym jak skończy się lato, w postaci maili. Zazwyczaj towarzyszy mu bardzo podobna opowieść:  „Mieszkam  tu,  a tu. I od tylu, a tylu lat pracuje w korporacji. Nienawidzę tej pracy. Czuje, że dosłownie się dusze. Pracuje całymi dniami. Kończę i idę spać. W weekendy na nic nie mam siły.  W Polsce cały czas pada. Jest szaro, buro. A zimą jest tak zimno, że już niczego mi się nie chce.  Poza tym, Polacy ciągle na coś narzekają i nikt w tym kraju się nie uśmiecha. Mam naprawdę dość mieszkania w Polsce.  Chcę rzucić to wszystko i zamieszkać w takim kraju jak Grecja. Tu panuje taki luz, wszyscy są uśmechnięci i zawsze świeci słońce…”.

Kiedy rozmawiam z taką osobą, nie wiem co mam jej odpowiedzieć. Zazwyczaj liczę do trzech i gryzę się w język, żeby nie wykrzyknąć: „ale za nim to zrobisz, to najpierw puknij się w czoło!”. Choć z drugiej strony doskonale rozumiem, bo schemat jest ten sam – to po prostu tak działa. Polacy, którzy latem przyjeżdżają do Grecji jako turyści, bardzo często mają  przekonanie, że Grecja to raj. Ale uwaga…

 Obraz Grecji z perspektywy wakacji, to nie jest obiektywny obraz tego kraju.

STOP!

Kiedy jesteśmy na wakacjach – wszystko widzimy inaczej. Nikt od nas niczego nie chce. Poza zjawianiem się na posiłkach, nie ma się właściwie żadnych obowiązków. A jedyny problem, to czy danego dnia udać się na basen, czy nad morze. W takim stanie ducha, człowiek myśli i czuje się inaczej. I oczywiste jest, że każdy taki wakacyjny luz chciałby czuć w sobie najchętniej – przez cały czas. Niestety. To nie jest możliwe. Fajnie, gdyby było inaczej, ale taki stan ducha nie trwa w  człowieku wiecznie, kiedy mieszka się w Grecji i pracuje tu na stałe. Tutaj również dopada człowieka stres, jest wiele rzeczy, która denerwuje. A problemy, jak to problemy – pojawiają się zawsze.

Większość turystów jest również oczarowana faktem, że Grecy są niesamowicie uprzejmi, mili, serdeczni i że tak często się uśmiechają. Oczywiście, że tak jest… Do momentu, kiedy się wkurzą. Na turystę wkurzać się nie wolno (a przynajmniej oficjalnie). Turysta jest gościem i jest traktowany na specjalnych zasadach. Kiedy mieszka się w Grecji na stałe, wchodzi się również w najróżniejsze problemy. Szybko okazuje się, że sympatyczny Grek, potrawi wkurzyć się tak, że wybucha jak wulkan. Przeklina, macha rękami, dostaje słowotoku, żeby udowodnić że przecież zawsze ma racje. Ludzie jak ludzie. Nikt  nie jest idealny. Ale stwierdzenie, że Grecy są nieustannie mili i wiecznie uśmiechnięci, również jest mocno wyidealizowane.

Oczywiście… W Grecji jest bardzo dużo słońca. Klimat sprzyja wszystkiemu. I jest po prostu cieplej. Fantastycznie jest przede wszystkim latem. Jednak taka pogoda nie trwa przez 12 miesięcy, a jedynie trzy, cztery. Pamiętam jak byłam zszokowana, kiedy przyjechałam do Grecji pierwszy raz zimą. Ten obraz bardzo daleki był od moich wyobrażeń. Co prawda w lutym termometr wskazywał 5 stopni na plusie, ale… W typowym greckim domu kaloryfer grzeje tylko 6 godzin dziennie. Wszędzie jest wilgotno, jak w wychłodzonej saunie. Coś takiego jak puchowa kołdra –  w tym kraju nie istnieje. W rezultacie w mieszkanich często naprawdę jest szalenie zimno, a w nocy nie ma nawet czym się przykryć. Zimą podobnie jak w Polsce, ciemno  robi się chwilę po szesnastej. Pada. Wieje tak, jakby za chwilę miało zerawć dach.  Nie ma śniegu, więc jeste szaro. A jak zacznie grzmieć, to może padać całe cztery dni. Zima w Grecji potrafi być przeraźliwa. Ale w głowach 95% turystów tkwi przekonanie, że również i zimą jest tu tak ciepło, że na spacery można chodzić w sweterku.

Czy Grecy narzekają??? Uuuu… Temat rzeka. Grecy uwielbiają plotkować, grzebać się w obgadywaniu, a przy tym potrafią niesamowicie narzekać dosłownie na wszystko!

Mimo tego Grecja jest ekstra! A Grecy są świetni. Polska za to jest fantastyczna, a my Polacy jesteśmy wystrzałowi. Chodzi mi tylko o to, żebyście nigdy nie mylili wakacyjnego obrazu Grecji, z grecką codziennością. Tutaj też potrafi być ciężko i dopadają człowieka kłopoty.

Problemów nie zostawia się wraz z zamknięciem domu na klucz. A szczęścia nie znajduje się wraz z obietnicą tego co „nowe”. Nastawienia do problemów i życiowe szczęście nosimy w sobie. Żeby zmienić coś w swoim życiu nie wystarczy zmienić adresu i zewnętrznej otoczki, środowiska w którym mieszkamy. Żeby coś zmienić, trzeba zacząć od tego co ma się w głowie. Najczęściej krok po kroku, mozolną pracą nad samym sobą…

Z CYKLU: Inny punkt widzenia – Urlop z dzieckiem – jak się do niego przygotować?… sobota, 26 listopada 2016

O takim poście myślałam już bardzo długo, ale nie miałam pojęcia jak się za taki tekst  zabrać, bo problem jest podstawowy – nie mam w tym temacie najmniejszego doświadczenia… Wakacje z dzieckiem?  Rozwiązanie przyszło samo:D Przecież może o tym napisać, ktoś kto się na tym dobrze zna! Dziś post na temat urlopu z dziećmi przygotowany przez portal o-Noclegach.pl . Miłego czytania Kochani!:D

Urlop we dwoje to permanentny czas relaksu. Bez względu na to, czy spędzamy go na plaży, czy też zwiedzając lub próbując specjałów lokalnej kuchni, zawsze jesteśmy w stanie dobrze się do niego przygotować i nie zajmuje nam to zbyt wiele czasu. Zaplanowanie wakacji, czy też wyjazdu weekendowego nie jest jednak tak proste, gdy pojawia się dziecko.

Z jednej strony oczywiście wiele atrakcji nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, z drugiej jednak jesteśmy odpowiedzialni za opiekę nad maluchem oraz zorganizowanie mu czasu, który normalnie spędzał by w gronie rówieśników, czy też w swoim pokoju, na zabawie lub wirtualnej rozrywce. Trzeba się więc dobrze przygotować, by nie wrócić z urlopu jeszcze bardziej zmęczonym i z niezadowoloną latoroślą, która swoim złym humorem i nadąsaniem pokazywała nam, że chce już wracać. Jak to zrobić, by przywieźć dobre wspomnienia i sprawić każdemu satysfakcję z wyjazdu? To wcale nie takie trudne.

Spędzajcie ten czas razem

Pierwsza zasada wycieczki z dzieckiem to „maluch ma głos w wyborze atrakcji”. Udając się na wspólny urlop zapewne planujecie wcześniej, co jest tam warte zobaczenia. Strategicznym momentem jest zaproszenie do tych rozważań swojego dziecka. Można przez kilkanaście minut porozmawiać ze swoja pociechą i zapytać, co by ją interesowało, z tego co jest do wyboru, a następnie zawrzeć to w planie wyjazdu. To ma być wasz czas (każdego z was!). Czasem więc warto się zastanowić, czy każda z atrakcji może dać wam podobną radość. Dobrym rozwiązaniem w kwestiach spornych jest „równoległa zabawa”, np. ojciec z córką idzie do muzeum zabawek, a mama w tym czasie zwiedza, coś co reszta uznała za mniej ciekawe. Po wszystkim można spotkać się w konkretnym miejscu i razem pójść coś zjeść lub skorzystać z kolejnej atrakcji. Natomiast czas w hotelu można podzielić na to co robicie razem i to co każde z was relaksuje (gra na tablecie, czytanie książki, oglądanie filmu na słuchawkach).

Podróż z i do celu

Nieważne czy jedziecie samochodem, czy pociągiem, czy tez wybierzecie zupełnie inny rodzaj transportu. Dzieci nie lubią się nudzić, a więc trzeba im ten czas również zaplanować. Jak? To już zależy od dziecka i jego indywidualnych potrzeb. Niektóre lubią rozmawiać, inne preferują towarzystwo ekranu smartfona. Można więc między innymi:

– znaleźć audiobook, który będziecie wspólnie słuchać podczas jazdy samochodem lub taki, które dziecko chętnie pozna samodzielnie, słuchając go na słuchawkach,

-wymyślić gry, różnego typu zagadki, ćwiczenie pamięci poprzez zapamiętywanie kolejnych słów, a nawet grać z maluchem poprzez łączność Bluetooth na urządzeniach mobilnych,

– rozmawiać o wszystkim na co na co dzień nie ma się czasu (poznać lepiej swoje dziecko oraz pozwolić mu lepiej poznać siebie – można to robić werbalnie lub przy pomocy urządzeń mobilnych i komunikatorów).

Dzieci przyciągają kłopoty

Każdy kto ma w domu malucha doskonale wie, że wypadki i płacz zdarzają się w dziecięcym świecie bardzo często. Dobrze więc przygotować się na taką ewentualność i zabrać ze sobą podręczną apteczkę z wodą utlenioną, plastrami, tabletkami przeciwbólowymi oraz podręcznym zestawem witamin. Całą resztę potrzebnych rzeczy można zazwyczaj zakupić na miejscu. Ważne jedynie by przewidzieć mniej więcej do czego beztroska naszego dziecka jest zdolna, a co jest bardzo mało prawdopodobne. Nadwrażliwość na pewno znacznie zwiększy ciężar bagażu, warto więc zaufać dojrzałości swojej pociechy.

Za cenne informacje podziękowania dla portalu  o-Noclegach.pl .

Z CYKLU: Jadę do Grecji na wakacje – Jak pokazać „tak” i „nie” po grecku?… sobota, 16 lipca 2016

Co prawda post o tym, jak pokazuje się po grecku „tak” i „nie” już się pojawił.  Jednak po przeniesieniu bloga na platformę Onetu, filmiki zaginęły mi w akcji. Postanowiliśmy więc z Janim pokazać całość raz jeszcze.

 

Niewielka ilość osób przyjeżdżających do Grecji na wakacje wie, że gesty głową na „tak” i „nie”, są w Grecji inne niż w pozostałej części Europy. Tak na marginesie, również niewielka ilość Greków zdaje sobie z tej odmienności sprawę. Przyznam sama, że kiedy pierwszy raz przyleciałam  do Ellady, też zupełnie o tym nie wiedziałam i często przez swoją niewiedzę, nie mogłam się dogadać, między innymi z – Janim. Dopiero po jakimś miesiącu znajomości, zorientowaliśmy się, że nasze gesty głową  na potwierdzenie i zaprzeczenie są inne! I kiedy ja odpowiadałam na coś twierdząco, Jani rozumiał to jako „nie”, a kiedy się na coś nie zgadzałam – nie potrafił tego odczytać i nie wiedział o co mi chodzi. Jak dokładnie wyglądają ruchy głową na „tak” i „nie” – obejrzyjcie te krótkie filmiki.

TAK

Ruch głowy na „tak” to skinienie głowy do boku. Można powiedzieć – takie kiwnięcie po skosie. Ten ruch głową ma w sobie wiele dumy. Tacy też są przecież Grecy:D

NIE – wersja 1

Najpopularniejszym ruchem pokazującym „nie” jest zarzucenie głowy do góry w pionie. Tak właśnie wygląda greckie „nie”. Patrząc na typowego Polaka, który pokazuje tak, Grek taki ruch głową będzie brał za „nie”, bo widzi w nim zarzucenie głowy do góry. Stąd właśnie tak wiele nieporozumień.

NIE – wersja 2

Brwi do góry! Kiedy Grek podnosi brwi do góry, oznacza to że chce powiedzieć „nie”:DD Często ruchowi brwi towarzyszy również cmoknięcie. Cmoknięcie, trochę tak jakby się chciało kogoś pocałować. Tak właśnie w Grecji pokazuje się „nie”! Jeśli więc będąc w Grecji podczas rozmowy, ktoś do Was cmoka, nie patrzcie na to przez stereotyp  „greckich podrywaczy”, szczególnie jeśli jesteście kobietami;) W ten właśnie sposób, Grecy pokazują „nie”.

 

A skąd wzięło się słynne powiedzenie „nie udawaj Greka”? Czy zastanawialiście się  nad tym?  O tym będzie  już w następnym poście!

 

Z CYKLU: Jadę do Grecji na wakacje – Ale… Czy WARTO było jechać do Grecji na wakacje?… środa, 23 września 2015

      Choć pracy przed nami jeszcze całkiem sporo, sezon wakacyjny powoli dobiega końca. Jest to więc ostatni w tym roku post z cyklu “Jadę do Grecji na wakacje”. Od pierwszego październikowego poniedziałku, cykl ten zastąpią posty z serii “Lekki poniedziałek”.

      Ale do rzeczy! Przez całe lato do mojej skrzynki mailowej z uporem maniaka powracał jeden i ten sam typ maila: mimo kryzysu, czy to z pewnością bezpieczne by jechać do Grecji na wakacje?  Nie wiem co takiego działo się w polskich mediach. Zdaje się na moje szczęście, nie dorobiłam się na Korfu telewizora. Wszystkie wiadomości o kryzysie dochodziły do mnie… od polskich turystów! A u nas na wyspie spokój, świetna energia i fantastyczna pogoda.

      Jedną z osób, która na początku lata napisała do mnie maila pewnego obaw, poprosiłam żeby po powrocie ze swoich wakacji na Krecie, napisała jak odbiera kryzys. Jak to co mówiono w mediach odnosiło się do rzeczywistości? Niżej znajduje się  odpowiedź. Przeczytajcie… A jeśli również i Wy spędziliście tegoroczne wakacje właśnie w Grecji, koniecznie piszcie w komentarzach  jak się Wam udały!

***

Witam!


Niestety czas naszych wakacji dobiegł końca. Tak jak pisałam, w tym roku byliśmy na Krecie. I zgodnie z obietnicą chcę przekazać kilka słów odnośnie moich spostrzeżeń. Pomimo moich wielu obaw przed wyjazdem, na miejscu wszystko było w jak najlepszym porządku. Naprawdę teraz można przyznać Pani rację, że media wyolbrzymiły problemy Grecji. Faktycznie na lądzie może wygląda to inaczej, natomiast wyspy dla turystów = wakacje jak w bajce. Hotel w którym przebywaliśmy okazał się świetnym miejscem do wypoczynku, odremontowany, jedzenie pierwsza klasa, wszędzie czysto i pachnąco, pracownicy uśmiechnięci. Podczas naszego urlopu bardzo dużo zwiedzaliśmy. Mieliśmy wypożyczony samochód na kilka dni i objechaliśmy nim sporą część wyspy. Po drodze mijaliśmy stacje benzynowe – zero limitu paliwa, nie spotkaliśmy się z brakiem paliwa na stacjach. Odwiedziliśmy kilka sklepów spożywczych, towary na półkach były w ogromnej ilości, woda słodka pitna też do wyboru do koloru. A do tego wszystkiego widoki przepiękne, czyste, zadbane plaże, ciepłe morze czego chcieć więcej? I dlatego zastanawiam się dlaczego media pokazują takie głupoty jak kolejki na stacjach benzynowych, puste półki w sklepach? Zgodzę się, że dla mieszkańców może nie jest tak różowo jak to wygląda dla przyjezdnych, ale gdzie teraz nie ma problemów? Całe szczęście, że Grecy są narodem szczęśliwym chyba z urodzenia. Ja uwielbiam patrzeć na starsze osoby uśmiechnięte, korzystające z życia. Spotkaliśmy kilka korowodów ślubnych jadących na wesele – wszyscy wystrojeni, uśmiechnięci. I prawda taka, że pewnie jak każdy mają jakieś problemy, ale naprawdę ludzie tam mieszkający potrafią się cieszyć tym co mają. Mam nadzieję, że ludzie nie zrażą się do odwiedzania pięknych, greckich stron, bo naprawdę można się tam zrelaksować, odpocząć i zobaczyć inne życie. Jak wygląda sprawa mieszkania tam na stałe? Niestety tego ocenić nie potrafię, ale mam wrażenie, że mieszkańcy zdają sobie sprawę jakie bogactwo natury posiadają u siebie i o turystę zawsze będą dbać, a poza tym ich mentalność i radość życia to coś czego powinniśmy się uczyć.

Pozdrawiam!
Agata Noczenska