Przewodnik po KORFU, cz. 15 – Gdzie na Korfu można spotkać policję drogową?… czwartek, 10 września 2015

     Już prawie kończyliśmy wycieczkę. W busie zostali ostatni pasażerowie. Podgłośniłam  muzykę, ale z tyłu słyszę, że ktoś ma pytanie:

    -A czy na Korfu nie ma takiego nakazu, że kierowcy motorów i skuterów muszą mieć kaski na głowie?

    -No… Jest… Ale… – odpowiadam nie wiedząc właściwie jak do końca odpowiedzieć.

   -A gdzie na Korfu można spotkać policję drogową? Jedziemy już tyle, a ja w ogóle jej nie widzę.

   „Gdzie na Korfu jest…” – powtarzam w głowie. Bingo! Specjalista od tego typu spraw siedzi przecież po mojej lewej stronie. Pytam naszego kierowcę – Janiego.

   -Jaka policja? – dopytuje Jani.

   -Drogowa! – uściślam – Gdzie można ją na Korfu spotkać?

   -No… w mieście!

   -A w jakim dokładnie miejscu stoją?

   -Posterunek policji jest 10 minut spacerkiem od placu Sarocco.

   -Ale na drodze! Na których drogach można spotkać policję drogową?

   -No… Jak się coś stanie i zadzwonimy, to chwila moment i przyjadą! A czy coś się stało??

   -Nie! Chcę tylko wiedzieć, gdzie stoi taka policja, przy jakiej drodze  mierzą prędkość i sprawdzają, czy kierowca nie jest oby pijany. Raczej nie widziałam tu na Korfu. W Polsce taką policję  spotyka się bardzo często.

   -Tak?! Naprawdę… Ale  to  ciekawe! A ci polscy policjanci nie mają żadnych innych ważniejszych spraw na głowie…?

 

12 myśli nt. „Przewodnik po KORFU, cz. 15 – Gdzie na Korfu można spotkać policję drogową?… czwartek, 10 września 2015

  1. Pozwolę sobie na dłuższy komentarz w temacie policji (i nie tylko) w Grecji.
    Przejechaliśmy z mężem wiele wysp greckich w ciągu kilku lat. Policjantów widywaliśmy siedzących w cieniu przy głównych posterunkach w stolicach. Nigdy nie zdarzyło nam się widzieć wypadków drogowych czy nawet drobnych stłuczek!!! Myślę, że greccy kierowcy jeżdżą szybko ale bardzo elastycznie. Są świetnymi kierowcami (szczególnie Ci w autokarach czy autobusach). Zdarzyło nam się podróżować na kontynencie do Meteorów. Kierowca po serpentynach prowadząc autokar pił kawę, rozmawiał przez komórkę a w drugiej ręce trzymał papierosa. Kierownicę podtrzymywał kolanami. Widzieliśmy go kilka lat później na Rodos.

    • To dokładnie tak wygląda! Myślę, że sekret tkwi w tym, że ci kierowcy są wyluzowani, ale i … maksymalnie skoncentrowani (tak właśnie jest mimo pozorów).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.