z cyklu: JADĘ DO GRECJI NA WAKACJE – Dlaczego wakacje w Grecji wychodzą Wam na zdrowie? Czyli rzecz o witaminie D… środa, 17 czerwca 2015

P1110467

     Mniej więcej w momencie, kiedy przekroczyłam trzydziestkę (czyli kilka miesięcy temu;) zaczęłam jakoś tak… dbać o swoje zdrowie. I tak przypadkiem ktoś doradził mi rewelacyjne filmiki na YouTube  Jerzego Zięby. Kto również interesuje się tematyką zdrowia, niech koniecznie je przesłucha!

    Dzisiejszy post przygotowałam w oparciu o książkę „Ukryte terapie. Czego ci lekarz nie powie” autorstwa Jerzego Zięby. Kiedy tylko zobaczyłam, że jest tam cały rozdział dotyczący słońca i witaminy D, od razu wiedziałam, że to idealny temat na wakacyjny post.

***

      Witamina D jest nam  niezbędna do życia.  Każda komórka ludzkiego ciała musi ją mieć do prawidłowego funkcjonowania. Witamina D ma ogromny wpływ na funkcjonowanie mięśni. Dzięki odpowiedniej jej ilości można leczyć choroby serca, demencje, depresje, bezsenność, łuszczycę. Jej odpowiednia dawka jest ogromnie ważna dla osób ze stwardnieniem rozsianym.  Witamina D jest strażnikiem prawidłowo przebiegającej ciąży, wpływa na zachowanie idealnej wagi, chroni nasze komórki przed powstaniem chorób przewlekłych oraz infekcjami. Zapobiega przy tym  krzywicy i  osteoporozie. Uff… Jest tego trochę… Ujmując w wielkim skrócie: witamina D jest substancją odpowiadającą za prawidłowe funkcjonowanie całego naszego organizmu.

    Lekarze biją na alarm, z powodu niedoboru witaminy D! Wielu mieszkańców Polski cierpi na jej brak. A brak tej witaminy przyczynia się między innymi do epidemii grypy w sezonie jesienno – zimowym. W Grecji takich epidemii raczej nie ma. Zbyt niska jej ilość zwiększa również  ryzyko powstawania nowotworów.    Natomiast wysokie stężenie witaminy D we krwi często powoduje cuda, bo nasz organizm jest w stanie sam wyprodukować swój własny antybiotyk.

    No dobrze… Ale skąd tę witaminę czerpać? Niestety, niewiele jej można zdobyć z jedzenia.  Najlepszym źródłem witaminy D jest… SŁOŃCE! To właśnie pochodzące z niego promienie UVB, wytwarzają witaminę D w naszej skórze.

    Tak często wmawia się nam, że przebywanie na słońcu jest dla nas niezdrowe. Prawda jest jednak taka, że jest wręcz odwrotnie, bo światło słoneczne dla prawidłowego funkcjonowania jest dla nas niezbędne.

    W tej najzdrowszej wersji promieniowanie słoneczne występuje w samo południe i wtedy właśnie najlepiej przebywać na powietrzu.

    No tak, ale jak pogodzić znany już pogląd, że opalanie nie jest zdrowe, z faktem że dla naszego zdrowia potrzebujemy słońca?

    Sedno w tym, że nie powinniśmy się opalać. Bo opalona skóra jest dla nas tak naprawdę alarmem, że słońca jest już stanowczo dość. Opalać się nie powinniśmy, ale za to NAŚWIETLAĆ – jak najbardziej. Przebywając w południe na słońcu od 10 do 15 minut dziennie powodujemy, że do naszego organizmu trafia potrzebna nam do zdrowia ilość witaminy D. Chodzi o promienie UVB, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu i to właśnie te promienie między innymi chronią nasz organizm przed nowotworami.

    Przebywanie w Grecji, gdzie światło jest bardzo mocne, jest więc dla człowieka szalenie zdrowe. I to właśnie będąc tutaj na wakacjach, można witaminy D nagromadzić sobie jak najwięcej.   Nawet dla samego zdrowia, warto więc przyjeżdżać do Grecji na letnie wakacje.

    A co z dostarczaniem witaminy D przez cały rok? Rozwiązaniem jest  korzystanie z solarium, to znaczy krótkie sesje trwające 3, 4 minuty. Albo zainwestowanie w specjalne lampy, które dostarczają nam promieni UVB,  tym samym produkując witaminę D. Albo co jakiś czas… krótki wypad po witaminę D prosto do Ellady!

    Ach! PS.  Po sesji naświetlania, jeśli to możliwe  nie należy myć skóry, ponieważ wytworzona w skórze witamina D, potrzebuje ok. 48 godzin do wchłonięcia.

 

 

Tekst napisany na podstawie:

UKRYTE TERAPIE „Czego ci lekarz nie powie”, Jerzy Zięba, część 1, Rzeszów 2015, ss. 135 – 161

 

Więcej na temat witaminy D i różnych innych ciekawych rzeczy związanych ze zdrowiem, dowiesz się tu:

 

15 myśli nt. „z cyklu: JADĘ DO GRECJI NA WAKACJE – Dlaczego wakacje w Grecji wychodzą Wam na zdrowie? Czyli rzecz o witaminie D… środa, 17 czerwca 2015

  1. No, no, no 🙂 Gdy patrze na takie teksty jak te Twoje wiem, ze duch piśmienniczy w narodzie jeszcze nie zaginal 🙂 Bardzo lubie wracac regularnie na Twojego bloga, ponieważ wiem, ze co jakiś czas znajduje tutaj naprawdę ciekawe rzeczy 🙂 Juz nie moge się wrecz doczekac kolejnego wpisu, z góry zakladam, ze będzie on swietny 🙂

  2. Witaj Doroto 🙂
    Chcę zapytać jak sytuacja w Grecji się przedstawia ( chodzi o kryzys)? Odczuwasz jakieś zmiany? Jedziemy na Rodos w tym roku we wrześniu.
    pozdrawiam
    Mariola

  3. Marzą mi się wakacje w Grecji – jakiś tydzień a nawet dwa byłyby cudownym prezentem dla mnie i mojego przyszłego męża! w tym roku sie nie uda ale mam nadzieję, że w przyszłym roku spokojnie już odwiedzimy ten cudowny kraj w ramach podróży poślubnej! i oczywiście uzupełnimy witaminę D – będzie jej tam dużooo!

  4. Odkąd spędzam wakacje na Krecie mniej choruję. Słońce, cudownie słona woda i litry świeżego soku z pomarańczy, ach i ten tymiankowy miód stawiają mnie na nogi i jeszcze długo trzymają. Pamiętam jak przez wiele miesięcy męczyły mnie migdałki i powiększone węzły chlonne.W ciągu 2 dni na Krecie migdalkowe dolegliwości minęły a później było już coraz lepiej.Tęsknię za Kretą.

  5. We’re a bunch of volunteers and starting a brand new scheme in our community.
    Your site offered us with valuable info to work on. You’ve performed a formidable job and our entire community can be thankful to you.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *