Moje Święta. Jak będą wyglądać w tym roku?… środa, 23 grudnia 2020

 

Hej dziadek! A ty jak się masz w te Święta?

 

 

Pierwszy raz Boże Narodzenie spędzamy daleko od naszych rodzin, sami.

O locie do Polski w chwili obecnej mogę sobie jedynie pomarzyć. Nie ma również takiej możliwości, aby wyjechać z Korfu i odwiedzić na święta  sałatkową rodzinę. Lockdown Grecji jest na to zbyt restrykcyjny. Kto by pomyślał, że w wyluzowanej Grecji, będzie aż taki reżim. Przyznacie, że stereotypy często nijak mają się do rzeczywistości.

Dla mnie jest to bolesne. Boże Narodzenie zawsze jest okresem, w którym jadę do Polski, jestem z moją rodziną i spotykam się z moimi przyjaciółmi. Za wszystkim tym bardzo tęsknię. Korfu kocham, ale poza wyspą moja noga nie była już okrągły rok. Już prawie rok nie widziałam mojej rodziny.

 

Na początku czułam złość.  Wyzłościłam się więc za wszystkie czasy. Uważam, że tłumienie emocji, które nosimy w sobie jest niezdrowe. Tak naprawdę nie jest też nikomu potrzebne.

Kiedy już wyzłościłam się na całego,  na cały ten przeklęty świat, wróciłam do siebie. Wrócił też rozum i trzeźwe myślenie.

Jestem zdania, że dopiero kiedy przyznamy przed sobą, że nasze życie zależy wyłącznie od nas, dopiero wtedy jesteśmy w stanie zrobić z nim coś naprawdę pięknego.

Postanowiłam więc, że mimo wszystko, co prawda zupełnie inne, ale będę mieć piękne Święta. Takie, które długo będę ciepło wspominać.

 

***

 

Cała wyspa mimo całkowitego i nadal bardzo restrykcyjnego lockdownu, przygotowuje się na Boże Narodzenie. Kawiarnie, tawerny, restauracje pozostają zamknięte. Nie można wchodzić również do sklepów, poza sklepami spożywczymi. Ale ludzi na ulicach jest sporo. Całe miasto Korfu z dnia na dzień pięknieje i zmienia na Święta swoje przebranie. Ustrojone jest postaciami dziadków do orzechów, Mikołajami, bałwankami.   A kiedy tylko zachodzi słońce, ulice miasta rozbłyskują tysiącami drobnych światełek. Ciepłą atmosferę magii Świąt czuć tu wszędzie…

 

W tym roku tak wiele się działo. Tyle razy wiele rzeczy stanęło u nas pod znakiem zapytania, wisiało na krawędzi. Po takich doświadczeniach, człowiek uświadamia sobie, jak ogromną wartość mają najprostsze rzeczy. To, że ma się dach nad głową. To, że jest sucho i ciepło. To, że jest przy nas tych kilka osób, którym możemy zaufać.

Czasem są takie momenty, że prosta czynność “być”, jest największą wartością.

 

W te Święta postanowiłam dostroić się do świata i nie robić mu nic na przekór. Nic również nie udawać. Skoro tak jest, że nie mogę być z moimi bliskimi, jak najpiękniej spędzę ten czas sama ze sobą. W moim świątecznym planie moim numerem jeden jest punkt – ODPOCZĄĆ. Nigdzie się nie wybierać. Nie kupować wielu rzeczy. Nie gotować wielu potraw. Nie organizować wielu spotkań.

Być ze sobą. W ciszy. W tym magicznym, świątecznym spokoju.

Mam w planach nie-planować. Rozmyślać. Robić nic. Wyciszyć się. Porobić rzeczy bez większego celu.

Skoro taką możliwość sugeruje nam cały świat, szkoda byłoby z niej nie skorzystać…

Pierwsze Święta, podczas których skupiam się przede wszystkim na sobie.

Moje Święta dedykowane przede wszystkim – mnie.

Pięknego czasu ze sobą szczególnie tym, którzy tak jak my, zmuszeni byli zostać na Święta daleko od naszych bliskich :*

 

TU! przeczytasz post “Mniej”.

 

 

2 myśli nt. „Moje Święta. Jak będą wyglądać w tym roku?… środa, 23 grudnia 2020

  1. Spokojnych Swiat. Odpoczynku i duzo milosci. A najwazniejsze madrych i dobrych ludzi niech u Ciebie gosci.
    Ps. Czytam od dawna i uwielbiam Twoje posty, Nie komentuje zwykle, ale nie wytrzymalam po komentarzach o Twoim przewodniku. Jak mozna krytykowac cos o czym sie nie ma pojecia. Jak ktos nie chce tego nad czym pracowalas kilka lat to niech spada i idzie do Empiku po przewodnik. Przykro mi po takich durnych komentarzach. Tobie pewnie bardziej, ale nie przejmuj sie. Masz talent do pisania i nie przestawaj. A na przewodnik czekam. I pozdrawiam z deszczowego Belfastu.

    • Dziękuję za miłe słowa i życzenia!! Tobie również – wszystkiego co najlepsze!! Przewodnik jest już na Twoim mailu :DD Mam nadzieję, że będzie Ci się dobrze czytać i oglądać!!! Z wielką przyjemnością właśnie Ci go wysłałam :*

      Niestety, podczas Świąt był jakiś hejterski nalot na mój blog. Osoba, która pisała komentarze, pewnie nie miała pojęcia, że w panelu sterowania bloga widać, że pisano pod różnymi nickami z jednego komputera… Jak widać, dorobiłam się swojego hejtera! Usunęłam wszystko! Taki własny hejter, to co by nie powiedzieć – też jakiś blogerski dorobek! Hahaha:DD W każdym razie komuś szczególnie(!) przeszkadza post, że napisałam e-booka… Taki jest świat. Przeszłam swoje, mam do tego zdrowy dystans, ale na głowę sobie wejść – nie pozwolę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.