Jak to jest być najbogatszym dzieckiem świata? Co dzieje się obecnie z Ateną Onassis?… niedziela, 20 listopada 2016

Post o Arystotelesie Onassisie przeczytacie klikając TUTAJ!

Jesteśmy dokładnie w tym samym wieku. Tak samo jak Atena Onassis, mam 31 lat. Atena urodziła się 29 stycznia. Ja, dwa dni później. Nie wiem czy mi się teraz to nie wydaje, ale to wspomnienie  jest w mojej głowie dość wyraźne. Kiedy byłam bardzo mała, pamiętam w telewizji takie migawki, gdzie pojawiała się twarz małej dziewczynki i wszędzie slogany, że jest to najbogatsze dziecko świata. Pamiętam, że myślałam wtedy, że ta dziewczynka musi być jednocześnie najszczęśliwszym dzieckiem na tej planecie. Może mieć co tylko jej się podoba. Obie miałyśmy wtedy trzy lata. Atenie właśnie tragicznie zmarła matka. Skąd mogłam wiedzieć, że przeżywa największą w życiu tragedię i żadne pieniądze, nawet gdyby były ich tony,  nie mają w tym momencie najmniejszego znaczenia.

Właśnie tego lata, wszystkie media zszokowała wiadomość, że jedyna żyjąca przedstawicielka rodu Onassisów się rozwodzi. Małżeństwo rozpadło się, ze względu na zdrady byłego już męża Ateny – Alvaro Alfonso de Miranda, brazylijskiego mistrza olimpijskiego w jeździe konno.  Małżeństwo Ateny z Alvaro wyglądało na dość dobrane. Żyli spokojnie  z dala od błysków fleszy. Oboje pasjonowali się jazdą konno. Plotki mówiły o tym, że to właśnie przy Alvaro, Atena z zakompleksionej dziewczyny zmieniła się w pewną siebie kobietę. Czy jednak Alvaro poślubił Atenę również ze względu na pieniądze? Trudno oceniać. Choć wielu sugeruje, że  fakt iż  to po ślubie z Alvaro, Atena zaczyna walczyć ze swoim ojcem o spadek – mówi sam za siebie.

 

W rodzie Onassisów, tragiczne śmierci miały miejsce co krok. Syn Onassisa – Aleksander, ginie tragicznie  w wypadku samolotu  w wieku 25 lat. Onassis nigdy z tą śmiercią się nie pogodził. Półtora roku później przez przedawkowanie leków, umiera pierwsza żona bogacza – Atena, po której zgodnie z grecką tradycją wnuczka odziedziczyła imię. Sam Onassis umiera na rok przed siedemdziesiątką.  Fortunę dziedziczy córka – Christina, ale i ona umiera tragicznie najpewniej przez przedawkowanie leków. Wtedy też, trzyletnia Atena staje się najbogatszym dzieckiem świata i jedyną przedstawicielką najbogatszej greckiej rodziny.

Grecy naprawdę wierzą w to, że nad tą fortuną wisi klątwa.  Atena jako dziecko nie mogła być szczęśliwa. Wychowała się w luksusie o jakim zwykłemu śmiertelnikowi nawet się nie śni, ale bez matki. Żyła nieustannie w strachu przed porwaniem. Pojawienie się każdej potencjalnej miłości, zawsze musiało rodzić pytanie, czy interesujące są bardziej pieniądze, czy ona sama.  W greckich gazetach co chwilę pojawiają się plotki o tym co robi młoda Greczynka. Ale Atena prowadzi życie z daleka od Grecji. Wydaje się, że nie chce by z Elladą cokolwiek ją łączyło. Nigdy nie nauczyła się greckiego. A kilka lat temu całą Grecję zszokował fakt, że wysepka Skorpios, która należała do Onassisa i gdzie znajduje się jego grób, została sprzedana, czy też wydzierżawiona córce rosyjskiego oligarchy. Atena nie komentuje swojej decyzji. Mówi się o tym, że wnuczka Arystotelesa celowo unika Grecji, chcąc uchronić się przed klątwą. Czy w jej dorosłym życiu udało się uniknąć tragedii, żyć szczęśliwie i spokojnie? Niestety nie…

Kiedy Atena wyszła za Alvaro, zajęła się również opieką nad jego dziećmi z poprzedniego związku. Powierzenie opieki nad dziećmi Atenie, odbyło się za zgodą ich bilologicznej matki.  Ta  popełniła samobójstwo wyskakując przez okno, po przedawkowaniu leków.  W  zostawionym liście, o samobójczą śmierć obwiniła Atenę.

Atena  unika kontaktów z mediami, jakby wciąż stara się prowadzić jak najbardziej spokojne, normalne życie, które  mocno związane jest z jej największą pasją – jazdą konno. Jest postawną, wysoką kobietą, która wygląda jakby jednocześnie była krucha i dość nieśmiała, co jest zupełnie nietypowe dla Greczynek.   Jakby leciutko zgarbiona, skulona w sobie, spogląda  trochę spod oka. Mimo, że z Grecją chyba zbyt dużo nie chce mieć współnego, rysy jej twarzy są jednak typowo greckie. Szczególnie jej oczy niesłychanie przypominają oczy jej dziadka. Kiedy przeglądam greckie gazety, zawsze zatrzymuję się na dłuższą chwilę kiedy widzę jej zdjęcia.  Bardzo rzadko, jeśli w ogóle,  się na nich uśmiecha. A ból, który widać w jej przepięknych, wielkich, greckich oczach, wydaje się być tak materialny, że można go niemalże dotknąć.

Do napisania tekstu korzystałam z informacji zawartych w tym artykule:

http://www.polskatimes.pl/artykul/897012,wyjsc-z-cienia-klatwy-onassisow-dziedziczka-fortuny-nie-dopuszcza-do-siebie-duchow-przeszlosci,2,id,t,sa.html

Źródło zdjęć:

magazyn OK! (wydanie wrzesień 2015)

14 myśli nt. „Jak to jest być najbogatszym dzieckiem świata? Co dzieje się obecnie z Ateną Onassis?… niedziela, 20 listopada 2016

  1. Przechlapane ma dziewcze tak czy siak. Grecy jej nigdy nie daruja, ze mimo znajomosci kilku jezykow, po grecku nie potrafi wyjsc poza KALIMERA, ze nie stawila sie na pogrzebie ciotki- siostry dziadka, ze do czasu wyjscia za maz uzywala tylko nazwiska Roussel (po ojcu), ze, ze…
    Ale jednoczesnie wszyscy wstrzymali oddech jak sie pojawil pomysl, ze Athina bedzie reprezentowac Grecje na olimpiadzie 2004 w Atenach….

  2. No tak…. wielkie bogactwo, wielkie oczekiwania świata, wielki ciężar, wielkie nieszczęścia, wielkie emocje…
    Czy ktoś zgłosiłby się na ochotnika, by to przeżywać….?
    Od razu przypomniała mi się książka “Rachunek” Jonasa Karlssona: “zabawna i zarazem gorzka refleksja nad znaczeniem tego, co nazywamy szczęściem”………..

  3. Dziś, gdy kamera zagląda w każde miejsce, życie sławnych ludzi jest trudne, a pogoń za sensacją łamie wszelkie granice przyzwoitości.

  4. Geia!
    Czysto spontanicznie postanowiłam napisać, choć czytywałam Cię już w przeszłości z wielkim zainteresowaniem. Właściwie powodem dla którego piszę, jest Twój film na YT o weekendzie w Atenach, który obejrzałam ze szczerą przyjemnością a trafiłam na niego przypadkowo. Pełno jest na youtube vlogów/ daily vlogów które nie wnoszą nic poza sprawozdaniem kto co zjadł i co ubrał. Twój vlog jest inny, jest naprawdę mile wykorzystanym czasem podczas oglądania i gdzieś tam w myślach zapragnęłam aby było takich Sałatkowych vlogów więcej. Wiem, że kręcenie vlogów zajmuje wbrew pozorom dużo czasu, ale przynajmniej poprzez tą wiadomość chciałam Ci przekazać, że oprócz czytelniczki masz też i widzkę która z niecierpliwością będzie wyczekiwać kolejnych ‘odcinków’. Dziękuję za to, że dzielisz się z Nami urokami Ellady, zarówno kulturalnymi jak i zwyczajowymi. Pozdrawiam i ściskam. PS. Twoja historia w pewnym sensie pozwoliła mi się pozbyć w dużym stopniu sceptycznego podejścia do życia nie tylko poza granicą Polski, ale szczególnie do życia w Grecji 🙂 ( jestem związana z Grekiem). Marta

    • Cześć Marto! Ogromnie się ucieszyłam, kiedy przeczytałam Twój komentarz! Tak, takich vlogów będzie więcej, ale dla mnie szalenie istotne jest to by były przede wszystkim wartościowe! Będzie więcej stopniowo – nowy, już w poniedziałek!:D Miłego oglądania!!:DD Pozdrawiam gorrrąco z Grecji!:D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.